Adres:
Rydza Śmigłego 7, Sosnowiec
| Podstawowa Opieka Zdrowotna | Numer telefonu | Inne ośrodki | |||
|---|---|---|---|---|---|
|
Lekarz rodzinny (POZ)
Poradnia (Gabinet) Lekarza Rodzinnego |
32 298 38 66 |
|
|||
|
Godziny otwarcia:
PN08:00-19:00 WT08:00-19:00 ŚR08:00-19:00 CZ08:00-19:00 PT08:00-19:00 SO08:00-15:00 |
|||||
|
Pielęgniarka POZ
Gabinet Pielęgniarki Środowiskowej |
32 298 38 66 |
|
|||
|
Godziny otwarcia:
PN08:00-19:00 WT08:00-19:00 ŚR08:00-19:00 CZ08:00-19:00 PT08:00-19:00 SO08:00-14:00 |
|||||
|
Położna POZ
Gabinet Położnej Środowiskowej |
32 298 38 66 |
|
|||
|
Godziny otwarcia:
PN08:00-18:00 WT08:00-18:00 ŚR08:00-18:00 CZ08:00-18:00 PT08:00-18:00 |
|||||
| Programy profilaktyczne | Numer telefonu | Inne ośrodki |
|---|---|---|
|
Profilaktyka chorób układu krążenia
Poradnia (Gabinet) Lekarza Rodzinnego |
32 298 38 66 | |
|
Profilaktyka gruźlicy
Gabinet Pielęgniarki Środowiskowej |
32 298 38 66 | |
ta przychodnia to jedna wielka porazka !!! mam wileką ochotę wysłać tam sanepid urząd skarbowy i inne instytucje zajmującymi się takimi placówkami !!! za mojego młodego życia w czasach ciężkich tak zachowywały sie MASSRY Z MIĘSNEGO .NO ALE OK POŚWIĘCE SOBIE DZISIESZY WOLNYY DZIEN I SPRAWDZE JAK POINNA ZACHOWYWAC SIE SŁOŻBA ZDROWIA W PRZYCHODNI Pozdraoam
PS wolnego mam tydzień to dam radę
moja ocena na dzien dzisiejszy to skala nie pokaże ,ale słownie bak szacunku zrozumienia i KULTURT!!!! pozdraiam tą nieprofesjonalna i nie godna zaufania pożal sie koto kolwiek nie wiedziec czemu nazwaną PRZYCHODNIĄ MJĄCA POMÓC CHORYM LUDZIĄ WSZTYD!!!!!!!!!!!
Wezwałam pogotowie, ratownik medyczny powiedział że powinnam skontaktować z przychodnią do której należy mama. Powiedziałam, proszę dzwonić a sam się pan przekona że to nie możliwe. Pani ""doktor "" powiedziała że będzie następnego dnia. Nie przyszła. Zadzwonili z przychodni w poniedziałek rano i z oburzeniem, dlaczego nie przyszłyśmy. Mama lat 90 z goraczką ok 40 osoba niechodząca. Żenada że w ogóle ta rodzinna przychodnia pełni funkcję lekarzy.
Na wizytę czeka się bardzo długo, jeśli chcesz l4 to tylko 2 lekarzy morze je wystawić, bo jedemu "ponoc" nie wolno, za to drugi lekarz myli się przy wypisywaniu, i nie potrafi zrobić korekty..
Jestem rozczarowana tą przychodnia, omijać z daleka!!
Mój ginekolog poinformował mnie, że skierowanie i receptę na te szczepienia wystawia lekarz POZ. Umówiłam się więc na wizytę do pani Patrycji Dolińskiej. Niestety, już na korytarzu poinformowała mnie w nieprzyjemny sposób, że nie wystawi skierowania, ponieważ – jak stwierdziła – potrzebuje zaświadczenia od ginekologa. Nie przyjęła mnie nawet do gabinetu, mimo że zgodnie z obowiązującymi wytycznymi wystarczającym dokumentem jest karta ciąży.
Po konsultacji z moim ginekologiem oraz infolinią Ministerstwa Zdrowia potwierdzono mi, że lekarz POZ ma obowiązek zbadać pacjentkę w ciąży i wystawić odpowiednie skierowanie bez dodatkowych zaświadczeń. Pracownik infolinii sam zasugerował złożenie skargi na placówkę za odmowę wizyty i szczepienia refundowanego przez NFZ — co też uczyniłam.
Nie mogąc dłużej czekać, zapisałam się do innej przychodni. Tam, bez żadnego problemu, po okazaniu karty ciąży zostałam przyjęta, zbadana i zaszczepiona tego samego dnia.
Lekarze powinni stale poszerzać swoją wiedzę, zwłaszcza w tak istotnych kwestiach jak opieka nad kobietami w ciąży i aktualne programy szczepień. Brak znajomości przepisów i procedur nie tylko naraża pacjentki, ale również podważa zaufanie do całej placówki. Jestem przekonana, że ta sytuacja nie pozostanie bez echa.
Na koniec chciałabym podkreślić, że jedynie panie pielęgniarki oraz panie z rejestracji wykazały się empatią i profesjonalizmem. Doskonale wiedziały, jak wygląda procedura szczepień, ale niestety nie miały przebicia w dyskusji z lekarzem.
Mój ginekolog poinformował mnie, że skierowanie i receptę na te szczepienia wystawia lekarz POZ. Umówiłam się więc na wizytę do pani Patrycji Dolińskiej. Niestety, już na korytarzu poinformowała mnie w nieprzyjemny sposób, że nie wystawi skierowania, ponieważ – jak stwierdziła – potrzebuje zaświadczenia od ginekologa. Nie przyjęła mnie nawet do gabinetu, mimo że zgodnie z obowiązującymi wytycznymi wystarczającym dokumentem jest karta ciąży.
Po konsultacji z moim ginekologiem oraz infolinią Ministerstwa Zdrowia potwierdzono mi, że lekarz POZ ma obowiązek zbadać pacjentkę w ciąży i wystawić odpowiednie skierowanie bez dodatkowych zaświadczeń. Pracownik infolinii sam zasugerował złożenie skargi na placówkę za odmowę wizyty i szczepienia refundowanego przez NFZ — co też uczyniłam.
Nie mogąc dłużej czekać, zapisałam się do innej przychodni. Tam, bez żadnego problemu, po okazaniu karty ciąży zostałam przyjęta, zbadana i zaszczepiona tego samego dnia.
Lekarze powinni stale poszerzać swoją wiedzę, zwłaszcza w tak istotnych kwestiach jak opieka nad kobietami w ciąży i aktualne programy szczepień. Brak znajomości przepisów i procedur nie tylko naraża pacjentki, ale również podważa zaufanie do całej placówki. Jestem przekonana, że ta sytuacja nie pozostanie bez echa.
Na koniec chciałabym podkreślić, że jedynie panie pielęgniarki oraz panie z rejestracji wykazały się empatią i profesjonalizmem. Doskonale wiedziały, jak wygląda procedura szczepień, ale niestety nie miały przebicia w dyskusji z lekarzem.
Wstyd.Gdzie to zgłosić?