Adres:
Ciesielska 8, Łódź Bałuty
| Świadczenia specjalistyczne | Kolejka | Numer telefonu | Inne ośrodki | ||
|---|---|---|---|---|---|
| Artroskopia lecznicza stawu kolanowego | 164 dni | 42 654 43 24 | |||
| Artroskopowa rekonstrukcja więzadeł krzyżowych | 164 dni | 42 654 43 24 | |||
| Leczenie chorób siatkówki | 8 dni | 42 233 48 90 | |||
| Oddział leczenia jednego dnia
Pododdział Leczenia Jednego Dnia |
2 dni | 42 654 43 24 | |||
| Oddział okulistyczny | 2 dni | 42 654 43 24 | |||
| Oddział położniczo-ginekologiczny | 0 dni | 42 654 43 24 | |||
| Poradnia okulistyczna
Okulista |
23 dni | 42 233 48 90 |
|
||
|
Godziny rejestracji:
PN08:00-16:00 WT08:00-16:00 ŚR08:00-19:00 CZ08:00-16:00 PT08:00-14:00 Godziny przyjęć:
PN08:00-16:00,08:00-18:00 WT08:00-14:00,15:00-18:30 ŚR08:00-13:00,08:00-19:00 CZ16:00-20:00,08:00-20:00 PT08:00-14:00,08:00-15:00 SO08:00-12:30 |
|||||
| Poradnia ortopedyczna
Ortopeda |
11 dni | 42 233 48 98 |
|
||
|
Godziny otwarcia:
PN08:00-20:00 WT08:00-20:00 ŚR08:00-20:00 CZ08:00-20:00 PT08:00-18:00 SO08:00-14:00 |
|||||
| Poradnia patologii ciąży | 6 dni | 42 611 53 70 |
|
||
|
Godziny otwarcia:
PN08:00-15:00,16:00-19:30 WT10:00-16:00 ŚR08:00-16:00 CZ08:00-12:00,14:30-16:30 PT08:00-16:15 |
|||||
| Poradnia położniczo-ginekologiczna
Ginekolog |
13 dni | 42 611 53 70 |
|
||
|
Godziny otwarcia:
PN08:00-20:00 WT08:00-18:00 ŚR08:00-14:00,19:00-20:00 CZ08:00-14:00 PT08:00-15:00 SO08:00-10:00 |
|||||
| Poradnia preluksacyjna | 1 dzień | 42 611 53 70 |
|
||
|
Godziny otwarcia:
PN15:00-20:00 WTnieczynne ŚR08:00-12:00,15:00-20:00 CZ08:00-15:00 PT14:00-20:00 SO08:00-14:00 |
|||||
| Zabiegi w zakresie soczewki (zaćma) | 15 dni | 42 654 43 24 | |||
| Programy profilaktyczne | Numer telefonu | Inne ośrodki |
|---|---|---|
|
Profilaktyka raka szyjki macicy
Poradnia Ginekologiczna |
42 611 53 70 | |
|
Profilaktyka raka szyjki macicy
Poradnia Ciąży Powikłanej |
42 611 53 70 | |
i DO TEGO PANI DOKTOR JEST PRZEMIŁA.
Poziom szpitala można podsumować jednym zdaniem: Cena luksusowego, warszawskiego Medicovera, poziom NFZ (może nawet nieco poniżej).
Personel:
Jedyną kompetentną osobą, którą tam spotkałam to Pani Inga Gierszewska. Położna anioł, z ogromną wiedzą, doświadczeniem i cudownym uspokajającym głosem. Każdej rodzącej życzę takiej opieki.
Reszta personelu to nieporozumienie.
Neonatolog, Pani Ewa Białasiewicz zapomniała kto ją utrzymuje. Zero wiedzy na temat prawidłowej komunikacji z klientem- pacjentem. Informacje o wynikach badań przekazywała zza biurka, lub w progu drzwi. Stosowała typową, zastraszającą, wyuczoną na pamięć pogadankę do rodziców, którzy odraczają szczepienia. Oczywiście Pani zapomniała o swoim prawnym obowiązku m.in wykluczenia przeciwskazań, o których wspominają producenci preparatów, które proponowała.
Kolejna Pani neonatolog, słynna „pani z koczkiem” (nie znam nazwiska). Zasugerowała odstawienie dziecka od piersi, z powodu żółtaczki. W tym przypadku posunę się dalej i złożę skargę. Tacy lekarze nie mogą leczyć dzieci.
Położne z pierwszego piętra raczej mało zainteresowane pacjentką. Porady laktacyjne na bardzo niskim poziomie. Obie Panie doradzały dokarmianie dziecka. Brak instruktażu pielęgnacji pępka. Brak kontroli podczas naświetlania dziecka, co doprowadziło do poparzenia dwóch paluszków. Chaos informacyjny i w większości przypadków ogromne braki w wiedzy.
Warunki pobytu:
W prywatnej sali, na pierwszym piętrze, właściciel chciał zaoszczędzić nawet na koszu na śmieci. Wszędzie brud i kiepska jakość. Połamane mydelniczki dla maluchów i niewygodne łóżka bez regulacji. Posiłki składały się głównie z przetworzonej żywności.
Podsumowując:
Medeor na NFZ, ale nie dla klientów prywatnych, którzy oczekują odpowiednich warunków pobytu oraz doświadczonego i profesjonalnego personelu.
Poziom szpitala można podsumować jednym zdaniem: Cena luksusowego, warszawskiego Medicovera, poziom NFZ (może nawet nieco poniżej).
Personel:
Jedyną kompetentną osobą, którą tam spotkałam to Pani Inga Gierszewska. Położna anioł, z ogromną wiedzą, doświadczeniem i cudownym uspokajającym głosem. Każdej rodzącej życzę takiej opieki.
Reszta personelu to nieporozumienie.
Neonatolog, Pani Ewa Białasiewicz zapomniała kto ją utrzymuje. Zero wiedzy na temat prawidłowej komunikacji z klientem- pacjentem. Informacje o wynikach badań przekazywała zza biurka, lub w progu drzwi. Stosowała typową, zastraszającą, wyuczoną na pamięć pogadankę do rodziców, którzy odraczają szczepienia. Oczywiście Pani zapomniała o swoim prawnym obowiązku m.in wykluczenia przeciwskazań, o których wspominają producenci preparatów, które proponowała.
Kolejna Pani neonatolog, słynna „pani z koczkiem” (nie znam nazwiska). Zasugerowała odstawienie dziecka od piersi, z powodu żółtaczki. W tym przypadku posunę się dalej i złożę skargę. Tacy lekarze nie mogą leczyć dzieci.
Położne z pierwszego piętra raczej mało zainteresowane pacjentką. Porady laktacyjne na bardzo niskim poziomie. Obie Panie doradzały dokarmianie dziecka. Brak instruktażu pielęgnacji pępka. Brak kontroli podczas naświetlania dziecka, co doprowadziło do poparzenia dwóch paluszków. Chaos informacyjny i w większości przypadków ogromne braki w wiedzy.
Warunki pobytu:
W prywatnej sali, na pierwszym piętrze, właściciel chciał zaoszczędzić nawet na koszu na śmieci. Wszędzie brud i kiepska jakość. Połamane mydelniczki dla maluchów i niewygodne łóżka bez regulacji. Posiłki składały się głównie z przetworzonej żywności.
Podsumowując:
Medeor na NFZ, ale nie dla klientów prywatnych, którzy oczekują odpowiednich warunków pobytu oraz doświadczonego i profesjonalnego personelu.
bezpośrednio w rejestracji.
U Pana doktora Rybaka byłem lat temu wstecz i tę wizytę wspominam bardzo miło , przyjęty zostałem bardzo miło i serdecznie otrzymałem receptę na szkła do okularów i tego się spodziewałem teraz dla tego ponowiłem wizytę .
Na marginesie obsługa w rejestracji nie sympatyczna zero wyrozumiałości dla osób starszych ( jak zaobserwowałem czekając ) w pomieszczeniu "poczekalnia" zaduch pomieszany z ludzkim potem po prostu brak wentylacji . Żenada.
Nie polecam .
W mojej ocenie, pracują tam za karę...
Są niemiłe w kontakcie z pacjentem
A przecież rzutuje to na ogólną ocenę szpitala i ludzi tam pracujących
Kiedy się doczekamy ludzi, pracujących w rejestracji, obdarzonych odrobiną empatii i profesjonalizmu?
Czy zawsze musi być zgrzyt i nieprzyjemnie
Już samo to, że przychodzi się ze zdrowotnym problemem, stresuje, a panie rejestratorki "dolewają oliwy do ognia"