Niepubliczny Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej "Apex 2000"

edit_square Potrzebujesz tylko recepty? Zamówisz ją w Centrum Teleporad - to tylko 39 zł. Sprawdź »
Os. Złotego Wieku 23
Kraków
Podstawowa Opieka Zdrowotna Numer telefonu Inne ośrodki
Lekarz rodzinny (POZ)
Poradnia (Gabinet) Lekarza POZ
12 648 20 70
Godziny otwarcia:
PN08:00-18:00
WT08:00-18:00
ŚR08:00-18:00
CZ08:00-18:00
PT08:00-18:00
Lekarz rodzinny (POZ)
Poradnia (Gabinet) Lekarza POZ dla dzieci
12 648 20 70
Godziny otwarcia:
PN08:00-18:00
WT08:00-18:00
ŚR08:00-18:00
CZ08:00-18:00
PT08:00-18:00
Programy profilaktyczne Numer telefonu Inne ośrodki
Profilaktyka chorób układu krążenia
Poradnia (Gabinet) Lekarza POZ
12 648 20 70
Profilaktyka chorób układu krążenia
Poradnia (Gabinet) Lekarza POZ dla dzieci
12 648 20 70

Opinie o Niepubliczny Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej "Apex 2000"

Dodaj opinię
2/5
Najgorsza sprawa to pielęgniarka pobierająca krew ,nigdy przeważnie nie może trafić w żyłę po kilka razy wierci w żyle.i te bujne włosy i paznokcie wymalowane.ciekawe co na to sanepid .Na szczęście nie muszę już tam chodzić.
1/5
Przy pobieraniu krwi pani nie mogła znaleźć żyły. Na pomoc z mojej strony odpowiedziała, że tyle lat pobiera krew, ze da sobie radę.
Efekt - zostałem trafiony w nerw i przez ok. miesiąc miałem problemy z ręką.
Nie polecam.
1/5
Dodzwonić się do rejestracji to jak wygrać los na loterii, nie każdy z gorączką ponad 39 st jest w stanie przyjść 2 godziny przed otwarciem przychodni..i czekać. Dzwonię już godzinę czasu i ..:PRZEPRASZAMY, WYBRANY NUMER JEST ZAJĘTY, SPRÓBUJ PÓŹNIEJ..to jakaś paranoja!!!!!
1/5
XXI wiek,przychodnia w dużym mieście.Wydawałby się że nie powinno być problemu z dostaniem się do lekarza,czy badaniami w laboratorium.Niestety pandemia także nie wpłynęła na polepszenie pracy tej placówki.Dodzwonić się to jak wygrać w totolotka( mają jeden telefon) ,panie w rejestracji opryskliwe.Jak ktoś ma szczęście to może trafi na pielęgniarkę z powołania i uda się coś załatwić,lup po prostu będzie się po ludzku potraktowanym. W laboratorium pani o godz 7.30 poinformowała mnie ,że już nie ma kodów(? w czasie pandemii?) do zlecenia, abym mogła wyniki sprawdzić w internecie,i jeszcze skłamała ,że nie jest mi taki kod w ogóle potrzebny .Nie polecam,jestem bardzo rozczarowana.
1/5
Panie pracujące w tej przychodni mają przerost formy nad treścią -.chamstwo na najwyższym poziomie .powinny spróbować pracy ale prawdziwej pracy może wtedy się coś zmieni w co wątpię.
1/5
Dodzwonić sie rano graniczy z cudem. Do toalety - kluczyk - starodawna metoda. A o kluczyk jest trudno sie doprosić.

Najgorsza przychodnia w Europie. Proszę nie podważać mej wypowiedzi.
1/5
Przychodnia która obslugą i sposobem traktowania pacjenta zatrzymała się w latach 70 tych. Ale nic nie przebije pań pobierających krew. To jest jakiś dramat. Starsza pani mocno utleniona jest żywcem wyjęta z jakiegoś horroru. Problem ma z każdym pytaniem, łaskę robi że dorabia do emerytury, jest niemiła nawet dla dzieci. Druga chyba próbuje jej dorównać. Jaki sens jest trzymać takich pracowników? Bywam tam rzadko ale nic się nie zmieniło od lat.
1/5
W przychodni jest brudno, nie ma koszów na odpadki medyczne po pobraniu krwii, na podłodze poszarpane linoleum. Jesli macie ochotę na sentymentalną podróż w zamierzchłe lata PRL-u zdecydowanie zapraszam do tej przychodni. Dodzwonic się nie da nigdy, panie na recepcji wiecznie sfochowane, zawsze z humorkami, dezorganizacja syf, kiła i mogiła, co smieszniejsze kiedyś (jeden jedyny raz udało mi się nawet dodzwonić, o ironio, telefon odebrała moja Pani doktor (ktorą normalną przychodnię stać zeby zatrudnic lekarkę jako telefonistkę?!). Pani doktor Justyna Majcher to rownież bardzo ciekawa persona, jej gabinet smierdzi papierosami, a remedium polecanym na wszelkie bolączki są metody nienaukowe (wlewy i inne cuda) - nawet mi się nie chce pisać skargi na tą placówkę. Po prostu zmienie przychodnię. Panią z recepcji życzę, żeby miały okazję popracować w miejscu gdzie ktoś rozliczany jest ze swojego czasu pracy i efektywności.
1/5
Dodzwonić się na rejestrację graniczy z cudem. Kobiety tam są nie miłe, okropne i nie przystosowane do kontaktu z ludźmi gdzie je szukali ???Powinny zmienić prace już dawno łącznie z panią od pobierania krwi . Nie polecam
5/5
Panie w rejestracji są bardzo miłe , dodzwonić się jest łatwo ,a co do lekarzy też nie mam zastrzeżeń .
5/5
Panie w rejestracji są bardzo miłe , dodzwonić się jest łatwo ,a co do lekarzy też nie mam zastrzeżeń .
1/5
Tragedia, a nie przychodnia. Kobiety w rejestracji nie chcą rejestrować. Szczególny przypadek to pani Adamus, która 80-letniej kobiecie odmawia wydania skierowania na badania krwi przed tomografią, wysyłając do innej przychodni. Na prośbę o receptę na zajady odmawia dając poradę aby lepiej się odżywiać. Nie chce również wydać skierowania na rehabilitację mówiąc żeby przyjść gdy wróci jej lekarz z L-4. Starszy człowiek dla nie to nie potrzebny człowiek. Nie pozostanie to bez ciągu dalszego...
1/5
Najgorsza przychodnia w mieście.Nie dodzwonisz się to graniczy z cudem .W recepcji same mumie jakby za karę siedziały tam .
1/5
przychodnia komunistyczna lekarki też , łaskę robią , pracuja za karę a juz nie powinny , lata stawiania diagnozy minęły . W innych przychodniach maja kompetencje do wystawiania skierowań ale w tej nie mają tragedia
1/5
Niegrzeczne mimozy nie znają instrukcji obsługi telefonu. Ludziom każą rejestrować się w kolejce, przed przychodnią o 6.30. Kamieni kupa. W świecie wolnorynkowym z takim podejściem do pacjenta i organizacją pracy przychodnia padłaby w miesiąc.
5/5
Jestem zadowolona z wizyty
5/5
5 gwiazdek dla pań z rejestracji, bez problemu można się dodzwonić (oczywiście nie o 7 rano,jak stoi kolejka pacjentów przy okienku) zarejestrować lub poprosić o receptę.Pomocne również w nagłych sytuacjach takich jak nagle skoki ciśnienia.
5/5
Pozytywne zaskoczenie. Serwis jak w prywatnym gabinecie. Pani doktor pełna empatii.
1/5
Zgadzam się w 100% z opinią "zadrą z" oraz z wszystkimi negatywnymi opiniami. Akcja " ratujmy przychodnię" nie ma racji bytu. Przychodnia będzie dalej istnieć ale z innym personelem ( na szczęście )i mam nadzieję, że w pierwszej kolejności wyleci Zośka z Bernadetą z rejestracji. Nagle " da się" zarejestrować? Nagle kobiety z rejestracji są miłe? Wizyty u lekarzy lepsze niż w " prywatnych" gabinetach??? ŻARTUJECIE SOBIE??!! Nie widzicie, że jest to pokazówka??? Nie pamiętacie jak było przez te wszystkie lata??? Jedna wielka atmosfera " rodzinna" wśród personelu, a pacjentów traktowali jak gorszy sort. Wszyscy prawie tam są na emeryturze, wszyscy zaprzyjaźnieni z dyrekcją przez te wszystkie lata i żadna skarga nie przynosiła efektów. Nikt tam niczym nie kieruje. Zośka z Bernadetą - te babki w okularach z rynsztoku, co najbardziej wydzierają się na pacjentów - powinny być już dawno na emeryturze, a nie siedzieć i zajmować miejsce wykwalifikowanym ludziom. Nie znają angielskiego co udowodniły już jak nie potrafiły się porozumieć z obcokrajowcem. Obrażają, ubliżają starszym pacjentom, wyzywając ich od głuchych i debili jak również wymyślają nie stworzone historie i oskarżają ludzi o coś czego nie zrobili. Nie potrafią konstruktywnie rozmawiać, nie mają argumentów tylko od razu " atakują" człowieka, nie przyznają się do winy jeśli nie mają racji lub coś zawiniły. Nie potrafią odpowiadać na zadane pytania tylko owijają w bawełnę, próbując zrobić z człowieka debila, że to on nic nie rozumie. Nie jednokrotnie słyszałam, jak się odzywają przez słuchawkę i że nie będą powtarzać kodu, i jak są głusi to niech przyjdą do przychodni i.....odkładały słuchawkę.
Próbują się dowartościować poniżając innych, bo same nic nie reprezentują ze sobą. Nie lubią starszych ludzi, bo widzą, że same są po 60 i będą się tak zachowywać jak starsi ludzie a młodych - zwłaszcza ładniejsze dziewczyny -też nie tolerują, bo wiedzą że one już tak nie będą wyglądać. One po prostu są dnem społecznym i tacy ludzie nie mają racji bytu, zwłaszcza na takich stanowiskach gdzie ma się kontakt z ludźmi.
Gabinety jak i metody leczenia ludzi jak za PRLu. Ubikacja na górze dla pacjentów - był klucz i nagle jak mają odejść - nie ma klucza. Okna w ubikacji powinny być obklejone jakąś folią. Nie ma windy dla starszych czy niepełnosprawnych ludzi, a jak chcą skorzystać z ubikacji to muszą schodzić na dół.
Dużo pisać, ale tam już dawno powinna być zmiana kadry .
Daję jedna gwiazdkę, bo nie można dać 0.
4/5
Ja jestem zadowolona. Dodzwonienie się w moim przypadku to od 1 do 20 min. Wizyta umawiają w tym samym dniu. Lekarki kulturalne, uprzejme, skierowania dostawałam bez problemu, także i te o które nie prosiłam ale lekarka dostrzegła potrzebę. Dla mnie przychodnia na dobrym poziomie
1/5
Przykre to, jak się ma do czynienia z lekarką jędzą, która wrzeszczy na pacjentów i utknęła mentalnie w PRL. Może pora na emeryturę, pani doktor? Jej nazwiska nie podam, ale "milutka" pani doktor z papierosową chrypką zapewne będzie wiedziała, że o nią chodzi. Coraz bardziej mi się wydaje, że trzeba stawiać na młodych lekarzy. Z takimi "milutkimi" osobami z kompleksem boga ciężko ratować przychodnię.
Dodaj opinię

Adres:

Os. Złotego Wieku 23, Kraków Mistrzejowice

Numer telefonu:

Godziny otwarcia:

PN08:00-18:00
WT08:00-18:00
ŚR08:00-18:00
CZ08:00-18:00
PT08:00-18:00