Brak zapisów, przyjęcie od ręki. Lekarka miła, ale była średnio zainteresowana tym co jej mówię, żadnego wywiadu, pytań dodatkowych. Kurację zaczęła od wręczenia mi ulotki reklamowej z zaleceniem stosowania. Po zarejestrowaniu się musiałam czekać ponad pół godziny za wejściem do lekarza, bo zrobiła sobie przerwę na ploteczki i kawę z pielęgniarką.
Marta
1/5
15-04-2021 16:34
Nie ma rejestracji na godzinę. Czekanie w kolejce jak za dawnych czasów. Pytam dlaczego - bo tak mamy!
Przez drzwi wszystko słychać. Zero tajemnicy lekarskiej!
Pacjentka
4/5
10-08-2022 13:37
Udało mi się wejść bez kolejki, pewnie dlatego, że w czasie wakacji brak studentów. Pani przyjemna i rzeczowa. Skierowała mnie do kolejnego specjalisty, dzięki czemu mogę pozbyć się uporczywego problemu. Fakt, że dostałam różne ulotki i sama muszę doczytać,co i jak,bo mało się dowiedziałam na temat tych specyfików u pani doktor.
Mariusz
1/5
15-05-2023 13:58
2,3h czekania żeby niczego się nie dowiedzieć
Waldek
5/5
17-06-2024 08:15
Dziś dzwoniłem. Nie mają zapisów - przyjmują z bieżącej kolejki. Jak przebiega realizacja wizyty z kolejki - zastanawiam się czy sprawdzić, ale osobiście wolę zapisy. Na razie plus, bo dodzwoniłem się za pierwszym razem (poniedziałek godz. 08:11).
Marcin
5/5
18-08-2025 19:18
Tak jak piszą inni, przychodzi się i ustawia w kolejkę. Pani doktor mówi, że przyjmuje WSZYSTKICH, którzy się ustawili, nawet jeśli wychodzi to poza godziny urzędowania gabinetu. Za każdym razem jak tam byłem, była gigantyczna kolejka, tak na 2-3 h :) proponuję wziąć książkę/słuchawki i ulubiony serial.
Co do mojego schorzenia:
- włókniaki - wypala na miejscu prądem, tyle tylko, że we wtorki i czwartki po 15 (tak, jak jest pielęgniarka, bo do tego są potrzebne formalnie dwie osoby obsługujące),
- schodząca skóra za uchem i sucha skóra na łokciach - maść dobrana za pierwszym razem rozwiązała problem w tydzień,
- celna diagnoza skórnego schorzenia i skierowanie do chirurga onkologa (warto mieć skierowanie w formie papierowej jak się wychodzi z gabinetu, bo <cośtam sratutatupierdu stare systemy, itp.>).
Można wjechać na teren Politechniki Poznańskiej i zaparkować pod przychodnią/akademikiem.
Przez drzwi wszystko słychać. Zero tajemnicy lekarskiej!
Co do mojego schorzenia:
- włókniaki - wypala na miejscu prądem, tyle tylko, że we wtorki i czwartki po 15 (tak, jak jest pielęgniarka, bo do tego są potrzebne formalnie dwie osoby obsługujące),
- schodząca skóra za uchem i sucha skóra na łokciach - maść dobrana za pierwszym razem rozwiązała problem w tydzień,
- celna diagnoza skórnego schorzenia i skierowanie do chirurga onkologa (warto mieć skierowanie w formie papierowej jak się wychodzi z gabinetu, bo <cośtam sratutatupierdu stare systemy, itp.>).
Można wjechać na teren Politechniki Poznańskiej i zaparkować pod przychodnią/akademikiem.