1. Lekarze
  2. Izba Lekarska w Krakowie

Stanisław Tomasz Orzechowski

Stanisław Tomasz Orzechowski ma tytuł lekarza. Jego numer prawa wykonywania zawodu (PWZ) to 1179392. Swoją obecną działalność leczniczą rozpoczął dnia 14-06-2000, działalność ma Numer Identyfikacji Podatkowej: 7361041685. Stanisław Tomasz Orzechowski posiada specjalizacje: choroby płuc, choroby wewnętrzne, medycyna ratunkowa. Wg danych z dnia 07-05-2024 lekarz ma upoważnienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do przygotowania zaświadczeń lekarskich (np. zwolnień L4).

Opinie o: Stanisław Tomasz Orzechowski

Dodaj opinię
Syn
1/5
19-06-2024 19:52
Odradzam lekarza, nie wiem kto temu Panu doktorowi dał uprawnienia żeby leczyć ludzi ale w moim odczuciu powinien zmienić zawód. Mój tata będąc po leczeniu onkologicznym zgłosił się do Pana doktora na SOR, Pan doktor zlekceważył jego stan i objawy, zalecenia które mieliśmy od onkologa żeby tata został przyjętny na oddział wewnętrzny zlekcewarzył, błędnie diagnozując tatę że ma zapalenie pęcherza i mówiąc do niego i do mojej siostry że tata może spokojnie jechać do domu i brać w domu antybiotyk a na pytanie siostry czy to bezpieczne żeby tata z takimi objawami z kaszlem i wysoką gorączką oraz z problemami z saturacją był w domu zamiast na antybiotyku dożylnie na oddziale. To powiedział "Eeeeee gdzie tam, nic mu nie grozi" Tata tego dnia na SOR miał bardzo złe wyniki CRP 220 i bardzo niskie białe krwinki lekarze z karetki którzy oglądali te wyniki, Pani doktor radiolog, Pani doktor rodzinna wszyscy byli w szoku że Pan doktor nas wprowadził w błąd zła diagnoza i zasugerował leczenie w domu, wciskając tatowi do podpisania dokumet żeby mógł się leczyć w domu a nie powiedział nam że tata podpisuje wyjście na własne żądanie. Po 2 dniach tata miał CRP 450 i początki sepsy oraz ostre zapalenie płuc itd. Zlekceważenie sytuacji taty przyczyniło się do jego śmierci po 18 dniach od tego dnia. Tata po antybiotyku dożylnym od razu lepiej się poczuł niestety sepsa i osłabienie organizmu oraz brak dobrej opieki w tym poszerzenia diagnostyki spowodowały zgon. Każdy popełnia błędy i nie pisałbym nawet tego komentarza ale fakt że Pan doktor wyprał się wszystkiego co do nas mówił przed swoim szefem uważam za naganny.