Andrzej Burysz posiada tytuł lekarza. Jego numer prawa wykonywania zawodu (PWZ) to 2752918. Swoją obecną działalność leczniczą otworzył dnia 02-02-2015, działalność ma numer NIP: 7632092342. Jego zdobyta specjalizacja to położnictwo i ginekologia.

Opinie o: Andrzej Burysz

Dodaj opinię
Katarzyna
1/5
31-05-2023 20:31
Ten 'lekarz' nie powinien pracowac w swoim zawodzie. Doprowadzil do smierci dziecka mojej przyjaciolki a teraz do smierci dziewczyny w ciazy. Tragedia !!!
Pacjentka
1/5
23-06-2023 09:59
Najgorszy lekarz....
Prawie by także doprowadził do śmierci mojego dziecka, bo musiał urządzać sobie kłótnie, brak szacunku jakiegokolwiek do kobiety w ciąży, jedyne co potrafi to drzeć się i to ma być lekarz?
Agnieszka
1/5
12-07-2026 12:52
Również nie polecam tego lekarza. Doprowadził u mnie do poronienia na początku 7 tygodnia ciąży. Byłam u niego na pierwszej wizycie w Grudziądzu w celu potwierdzenia ciąży. Nie zlecił mi wtedy żadnych badań na krew i mocz tak samo jak zapytałam o branie witamin dla kobiet w ciąży, to stwierdził, że mam jeść dużo warzyw i owoców. To była moja pierwsza i wymarzona ciąża. Miałam prawo nie wiedzieć co i jak. Od tego jest lekarz, by pokierować pacjentkę. Na kolejnej wizycie raptem 10 dni później w szpitalu w Świeciu dowiedziałam się, że serduszko nie bije. Bez jakichkolwiek dalszych analiz był już gotowy najlepiej podać mi tabletki poronne. Drugi lekarz przyszedł i zbadał mnie porządnie, zlecając badanie bety z krwi, ale niestety po kilku dniach spadała i okazało się najgorsze. W dniu poronienia po zaaplikowaniu tabletek, kiedy na prośbę moją i męża powiedzieliśmy panu Andrzejowi, że chcemy przeprowadzić badania genetyczne poronionego zarodka, opryskliwie powiedział do nas, że co nam to da, że po tabletkach nie da się złapać całego materiału i najlepiej zrobić łyżeczkowanie, którego nie chciałam. Zupełnie jakby się nie liczył ze zdaniem pacjentki. Dodatkowo stwierdził, że statystycznie pierwsze ciąże kończą się poronieniem z powodów genetycznych zarodka. Po badaniu genetycznym okazało się, że z zarodkiem było wszystko ok bez jakichkolwiek wad genetycznych i chorób. Stwierdził, że poprzez poronienie po tabletkach nie uda się złapać materiału do badań, uparłam się i wszystko udało się złapać co trzeba. Jak w rozmowie wspomniałam, że mogę mieć problemy z ciążą bo moja mama miała kilka poronień z chłopcami, to oburzająco, że to jest mit, że kobieta nie mogła donosić ciąży z chłopcami, a znam takie przypadki, że tak bywa, że jedna kobieta może mieć dziewczynki, albo na odwrót. Nie polecam !!!! Podejście na niskim poziomie.