Tomasz Głowacki uzyskał tytuł lekarza. Jego numer prawa wykonywania zawodu (PWZ) to 7459774. Swoją obecną działalność leczniczą rozpoczął dnia 04-07-2016, działalność ma Numer Identyfikacji Podatkowej: 5262303307.
Lekarz Tomasz Głowacki w dniu 30.08
2023 na oddziale sor gdzie pełnił dyżur w stanie ciężkim wypisał mojego męża do domu
Unikając kontaktu ze mna zalecił przewóz męża karetka przewozową. Ponadto w karcie wypisowej nie ma wypisanych leków które mąż dostał po wezwaniu karetki.
Irmina
1/5
09-07-2024 15:07
W dniu wczorajszym moją mamę zabrała karetka na SOR czekała 5 godzin w rejestracji na przyjęcie na SOR gdzie nie uzyskała żadnej pomocy oprócz tego że dostała lek przeciwbólowy pojechała z dusznością i krwiopluciem Lekarz zalecił odwiezienie ją karetką z powrotem do domu żeby nie mieć kontaktu z rodziną wystawiona tylko teraz Poczekaj jak to zrobić żeby to
Kasia
1/5
07-05-2025 07:44
Lekarz do zwolnienia .Pobudzony latający ,powtarzający 100 razy to samo a 101 co innego.Malo co przez niego nie straciłam życia, dramat ,jak zobaczycie go ma sorze w praskim ,uciekajcie.
Malgorzata
1/5
24-05-2025 13:19
Dokładnie to samo odczucie co Pani w ostatniej opinii.Dziwnie pobudzony ,zostawiajacy na ok 30minut pacjenta w gabinecie(wybiega czort wie gdzie i po co?)obgryza paznokcie.Pyta co to za lek Diured?!który przyjmuje.W końcu odmawia mi wypisania recepty z powodu braku czasu(?!)Przywiozło mnie pogotowie z powodu arytmi serca o godz 17.Szpital opuściłam 0.30. w nocy...W wypisie napisał;brzuch miekki.Nawet go nie widział i nie dotknął.....Miałam wrażenie, że facet jest pod wpływem...
Gość
4/5
21-12-2025 20:00
Na SOR zgłosiłam się z wysokim ciśnieniem po tym gdy ratownik z wezwanej karetki dał mi jedynie tabletki na zbicie ciśnienia 190/100 i szybko bijącym sercem. a na karetkę czekałam 40 minut. Ten lekarz zlecił badanie krwi zrobiono także ekg i przeprowadził szczegółowy wywiad lekarski i wypisał receptę. Nie mam uwag. A że czekałam długo to fakt ale to nie wina lekarza który jest tylko jeden na SOR tylko wina systemu i osób zarządzających tym szpitalem.
Michał
1/5
07-05-2026 23:00
Ten człowiek powinien mieć odebrane prawo do wykonywania zawodu. Miałem nieprzyjemność trafić na niego na SOR w szpitalu Bródnowskim. Nie racząc zapoznać się ze wszystkimi wynikami zbagatelizował problem podając lek doraźny. W innym szpitalu zostałem hospitalizowany, w innym razie pewnie bym zszedł. No i oczywiście żeby pokazać swoją wyższość trzeba było czekać na wypis dodatkowych kilka godzin.
Dorota
1/5
20-05-2026 20:21
Dlaczego ten Pan nadal pracuje na SOR w Szpitalu Bródnowskim pomimo tak złych opinii Dyrekcja nie reaguje.
Mój syn trafił na SOR 17.05.2026 rok . Z powodu zapalenia zatok przyjmował Metypred 16 mg przez 14 dni i zgodnie z zaleceniem lekarza odstawił go. Po dwóch dniach zaczął źle się czuć ból głowy, sztywność karku, wymioty, senność. Zgłosił się do lekarza , który podejrzewając uszkodzenie kory nadnerczy wypisał pilne skierowanie do Szpitala. Po przybyciu na SOR najpierw segregacja TRIAGE - Ratownik Medyczny stwierdza , że skierowanie jest bez sensu, daje niebieski kolor. Po 2 godzinach kolejny wywiad, kroplówka , następnie TK głowy i za 5 godzin konsultacja laryngologiczna. Laryngolog stwierdza, że zatoki są zdrowe. Po kolejnych 3 godzinach spotkanie z Panem Doktorem, który twierdzi, że jak boli go głowa to niech idzie do Psychologa lub Psychiatry, wręcza kartę i idź do domu. Syn zgłasza, że jest podejrzenie uszkodzenia Kory nadnerczy, nie został skierowany z powodu zapalenia zatok, pyta o wyniki badań. Cytuję" jak lekarz ENEL MED podejrzewa uszkodzenie kory nadnerczy to niech Pana diagnozuje,. Niestety nie pobrano mu żadnych badań z krwi. Przez 12 godzin miał wykonane tylko TK głowy. Zrobiliśmy rano badania z krwi komercyjnie. Wyniki wskazują na Zespół nagłego odstawienia Metypredu - "uśpienie" nadnerczy przez steryd, bardzo niski poziom Kortyzolu.
Szanowny panie Doktorze nie każdy młody człowiek to symulant i trzeba Go skierować do Psychiatry. Są tacy co szukają pomocy i przykre jest , że w szpitalu tego nie otrzymują.
2023 na oddziale sor gdzie pełnił dyżur w stanie ciężkim wypisał mojego męża do domu
Unikając kontaktu ze mna zalecił przewóz męża karetka przewozową. Ponadto w karcie wypisowej nie ma wypisanych leków które mąż dostał po wezwaniu karetki.
Mój syn trafił na SOR 17.05.2026 rok . Z powodu zapalenia zatok przyjmował Metypred 16 mg przez 14 dni i zgodnie z zaleceniem lekarza odstawił go. Po dwóch dniach zaczął źle się czuć ból głowy, sztywność karku, wymioty, senność. Zgłosił się do lekarza , który podejrzewając uszkodzenie kory nadnerczy wypisał pilne skierowanie do Szpitala. Po przybyciu na SOR najpierw segregacja TRIAGE - Ratownik Medyczny stwierdza , że skierowanie jest bez sensu, daje niebieski kolor. Po 2 godzinach kolejny wywiad, kroplówka , następnie TK głowy i za 5 godzin konsultacja laryngologiczna. Laryngolog stwierdza, że zatoki są zdrowe. Po kolejnych 3 godzinach spotkanie z Panem Doktorem, który twierdzi, że jak boli go głowa to niech idzie do Psychologa lub Psychiatry, wręcza kartę i idź do domu. Syn zgłasza, że jest podejrzenie uszkodzenia Kory nadnerczy, nie został skierowany z powodu zapalenia zatok, pyta o wyniki badań. Cytuję" jak lekarz ENEL MED podejrzewa uszkodzenie kory nadnerczy to niech Pana diagnozuje,. Niestety nie pobrano mu żadnych badań z krwi. Przez 12 godzin miał wykonane tylko TK głowy. Zrobiliśmy rano badania z krwi komercyjnie. Wyniki wskazują na Zespół nagłego odstawienia Metypredu - "uśpienie" nadnerczy przez steryd, bardzo niski poziom Kortyzolu.
Szanowny panie Doktorze nie każdy młody człowiek to symulant i trzeba Go skierować do Psychiatry. Są tacy co szukają pomocy i przykre jest , że w szpitalu tego nie otrzymują.