Janusz Gadowski posiada tytuł lekarza. Jego numer prawa wykonywania zawodu (PWZ) to 7620792. Swoją obecną działalność leczniczą otworzył dnia 08-04-2019, firma ma Numer Identyfikacji Podatkowej: 5481748682. Jego posiadana specjalizacja to ortopedia i traumatologia. Wg danych z dnia 07-05-2024 lekarz ma uprawnienia ZUS do wystawiania zaświadczeń lekarskich (np. zwolnień L4).
Na izbę przyjęć przyszłam z mamą, posiadając skierowanie i realny problem zdrowotny – mama nie była w stanie normalnie stanąć na nogę z powodu urazu. Nie przyszłyśmy „bez powodu” ani „z błahą sprawą”. Chciałam jedynie zapytać o pomoc i dalsze postępowanie.
Zamiast wsparcia i podstawowej informacji spotkałyśmy się z chłodnym, lekceważącym podejściem oraz wyraźnym zniecierpliwieniem. Odniosłam wrażenie, że sama próba zadania pytania była traktowana jak przeszkadzanie w odpoczynku podczas dyżuru. Tymczasem dyżur to czas pracy, a nie prywatny czas wolny.
Lekarz składa przysięgę, zobowiązując się do niesienia pomocy osobom chorym i cierpiącym. W sytuacji, gdy pacjent nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować z powodu bólu, minimum, jakiego można oczekiwać, to empatia, szacunek i profesjonalna informacja. Tego niestety zabrakło.
Takie zachowanie jest niedopuszczalne w zawodzie, który opiera się nie tylko na wiedzy medycznej, ale również na odpowiedzialności i człowieczeństwie. Pacjenci mają prawo do godnego traktowania – tym bardziej że opieka zdrowotna finansowana jest ze składek obywateli.
Mam nadzieję, że ta sytuacja zostanie wyciągnięta do konsekwencji, ponieważ brak empatii i lekceważenie pacjenta nie powinny mieć miejsca w żadnej placówce medycznej.