Jan Latała ma tytuł lekarza. Jego numer prawa wykonywania zawodu (PWZ) to 8629177. Swoją obecną działalność leczniczą rozpoczął dnia 10-12-1998, firma ma numer NIP: 9590817444. Jego zdobyta specjalizacja to psychiatria. Wg danych z dnia 07-05-2024 lekarz ma upoważnienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do wystawiania zaświadczeń lekarskich (np. zwolnień lekarskich).

Opinie o: Jan Latała

Dodaj opinię
Walczący z partactwem
1/5
17-12-2024 19:22
Prywatna, pierwsza wizyta umówiona na konkretną porę w poradni Pana doktora.
Czekając w korytarzu rozeznałem, że dwie osoby przede mną były w gabinecie Pana Latały odpowiednio po jedynie 4 oraz 3 minuty. To była pierwsza lampka ostrzegawcza, sugerująca, że mamy do czynienia nie z lekarzem, lecz z wypisywaczem prochów.
Rzeczywiście Pan doktor nie zawiódł. Kiedy zacząłem opisywać swoją sytuację życiową i psychiczną, przerwał mi on w trzecim zdaniu i już zaczął wypisywać receptę na piguły (za które najpewniej zgarnia kilka procent prowizji). Znając to środowisko wiem, że przepisywanie leków od razu na pierwszej wizycie u psychiatry jest absolutnie niedopuszczalne oraz niezgodne z etyką lekarską. Niestety jednak Pan Latała z etyką lekarską ma niewiele wspólnego. Wszak sądzę, że gdyby zapytać go o 'przysięgę Hipokratesa', odpowiedziałby, że to pewnie tytuł jakiejś piosenki disco-polo. Ostatecznie moja pierwsza wizyta w gabinecie doktora Latały przeciągnęła się do zawrotnych 5 minut i to tylko dlatego, że asertywnie zadałem kilka dodatkowych pytań dotyczących mojego codziennego funkcjonowania. Odpowiedzi Pana doktora oczywiście krótkie i zdawkowe.
Doktor Latała nie prowadzi żadnych terapii czy leczenia swoich pacjentów, lecz urządził sobie w gabinecie prawdziwy festiwal wypłat bankomatowych, którymi to bankomatami są dla niego naiwni klienci. Czy się stoi, czy się leży, 160 się należy - a choćby jednego wieszaka na kurtkę lub parasol w całej poradni brak.
Pan Jan Latała to nie lekarz z misją czy powołaniem - to zimny i bezduszny cynik, który zamiast pomagać swoim pacjentom, odcedza z pieniędzy zdesperowanych klientów w kryzysowej sytuacji życiowej. Podłe i przykre zjawisko. Jedyne, co potrafi Pan doktor we wszelakich przypadkach jego pacjentów, to z miejsca naćpać ich lekami. Kto się leczył w ten sposób, ten wie, że pochopnie dobrane leki już na pierwszej wizycie, bez dokładnego rozpoznania, mogą bardziej zaszkodzić człowiekowi niż mu pomóc. Tak więc wizyta na terapii psychiatrycznej u Pana Jana Latały to doświadczenie przytłaczające i zatrważające.