Poradnia Lekarzy Rodzinnych Ignatowicz, Toczyłowska

Leszczynowa 40/23
Białystok
Podstawowa Opieka Zdrowotna Numer telefonu Inne ośrodki
Lekarz rodzinny (POZ)
Poradnia (Gabinet) Lekarza Rodzinnego
85 732 35 77
Godziny otwarcia:
PN08:00-18:00
WT08:00-18:00
ŚR08:00-18:00
CZ08:00-18:00
PT08:00-18:00
Pielęgniarka POZ
Gabinet Pielęgniarki POZ
85 732 35 77
Godziny otwarcia:
PN08:00-18:00
WT08:00-18:00
ŚR08:00-18:00
CZ08:00-18:00
PT08:00-18:00
Programy profilaktyczne Numer telefonu Inne ośrodki
Profilaktyka chorób układu krążenia
Poradnia (Gabinet) Lekarza Rodzinnego
85 732 35 77
Profilaktyka gruźlicy
Gabinet Pielęgniarki POZ
85 732 35 77

Opinie o Poradnia Lekarzy Rodzinnych Ignatowicz, Toczyłowska

Dodaj opinię
5/5
Profesjonalni lekarze i pielęgniarki.
5/5
dr Toczylowska najlepszy lekarz pod sloncem
5/5
Dr Toczylowska najlepsza doktor ktora znam. Bardzo mila sympatyczna.
1/5
Przychodnia lekarza pierwszego kontaktu kpina chcąc umówić niemowlę z gorączką usłyszałam nie ma miejsc
5/5
pierwszy ,raz udalo mi sie ,na trafic,sie,na takiego lekarza.,i na przesympatycznczna kadre,polecam z,calego srca.
5/5
Najwspanialsza kadra lekarska i pielęgniarska pełny profesjonalizm, polecam wszystkim którzy chcą być kompleksowo leczeni
5/5
Najlepsza przychodnia. Przyjeżdżam z poza Białegostoku.
3/5
Nie polecam lek. Ignatowicz - odgórne patrzenie na człowieka i na jego problem oraz kwestionowanie wiarygodności słów pacjenta. Byłem już parę razy i za każdym razem miałem takie odczucie, bierna agresja wobec pacjenta i pytania „czego jeszcze naczytałem się w internecie ciekawego”. To była ostatnia wizyta u tej Pani, brak profesjonalizmu. Sama przychodnia poza tym bardzo w porządku.
1/5
Lek. Ignatowicz to jakaś aberracja, ilość jadu jaka jest w tej pani i ogólnego chamstwa przekracza granice nie tylko dobrego smaku ale i przyzwoitości. Zachowuje się wobec pacjenta tak jakby pacjent był jej wrogiem. O ile pacjentowi może uchodzić płazem zachowanie często schorowanego, zbolałego człowieka to lekarz powinien jednak umieć powstrzymać swoje zachowanie w ryzach. Za zachowanie podobne w innych przedsiębiorstwach kariery długiej bym nie wróżył. O wiedzy medycznej sie nie wypowiadam, bo nie popisała się nią.
1/5
Dr Ignatowicz to jakaś porażka. Jestem pacjentką od dłuższego czasu i jeśli chodzi o zdiagnozowanie kataru to nie ma problemu, ale kiedy zaczynają się poważniejsze schorzenia to wszystko zgania na zaburzenia psychiczne lub wyśmiewa pacjenta. Żałuje skierowań do specjalistów, sama nie posiadając wcale wiedzy. Dzięki niej i jej olewaniu pacjenta nabawiłam się dodatkowych poważnych jednostek chorobowych bo każda moja aluzja co do wykonania innych badań była zbywana. Dziś dostałam kolejną diagnozę i miarka się przebrała. Nie polecam tej wróżbitki
1/5
Jestem bardzo rozczarowana co do tego ośrodka. Zmarnowałam tylko swój czas i pieniądze na dojazdy na terapię grupową. Wyobraźcie sobie pobudkę 5:00 rano, po to by się przygotować do wyjazdu tam. 7:10 na autobus i z 45 kilometrów, a bilet miesięczny to 400 zł x 3 miesiące, to 1200 zł. I wyobraźcie sobie drodzy czytelnicy tejże opinii.. Najpierw dopowiedzenia mają osoby, który w tymże tygodniu kończą. A tymczasem gdy, ta osoba kończy i ma cały tydzień dla siebie, to nie chce mieć swojej sesji. To jest poprostu taka zwyczajna bezsensowny wszystko i o niczym pogadanka. W zamian w tym czasie, gdy ta osoba nie chce mieć swojej sesji.. to dlaczego inni nie mogą w ten czas skorzystać? Tylko trzeba dać tej kończącej osobie na sesję. A jak ja chciałam swoją sesję, to terapeutka Pani Dagmara Kiercel Guziejko, pyta się grupy, co grupa na to? Grupa milczy i przez te milczenie mija z kilka minut.. Potem odpowiada jedna z osób n grupie, co kolejne minuty mi zabiera, na opowiadanie mojej sesji. To póki Pani terapeutka w końcu zgodziła się na to, żebym miała swoją sesję. To z godziny czasu, a na swoją sesję trzeba pół godziny na opowiadanie.. gdzie resztę pół godziny ma reszta 12 osób w grupie. I ja z tej godziny, a właściwie z pół godziny miałam dla siebie sesję 10/15 minut..?
1/5
I miałam na to 3 miesiące.. Ale nie mogłam nic nad sobą popracować, bo "1" jedna osoba na 12 osób w grupie, była bardziej zadbana terapeutycznie przez terapeutów, a zwłaszcza Panią psychoterapeutkę Panią Dagmarę i Panią dr. Magdalenę Jurkowską Małyszko, niż każda z 12 osób w grupie. Wyobraźcie sobie drodzy czytelnicy tejże opinii, że chłopak, który był kilka tygodni przede mną, kilkukrotnie zapytany przez Panią psychoterapeutkę Dagmarę Kiercel Guziejko, zapytany, po którymś tam razie w ciągu 2ch.. miesięcy.. zapytany, czy Pan może zechciałaby zacząć swoją sesję? I ludzie, wyobraźcie sobie, ten patrzy się na psychoterapeutkę jakby zobaczył ducha. Bo się za którymś razem zapytała się tego "wybranego ulubieńca pacjenta" czy może Pan coś w końcu opowie? A ten do niej... siedzi siedzi, milczy.. na zegarze widzę mija z 10 minut od jego milczenia... potem jak coś odpowiada, to mija kolejne 10 minut, to macie już 20 minut zepsutego czasu dla innej potrzebującej osoby.. i ten póki rozkręcił się w tym co chciał powiedzieć. Gdzie mija razem 30 minut od godziny czasu.. i mówi.. wie Pani, do tej psychoterapeutki, że ja jednak nie jestem przygotowany..Może następnym razem.. To wiecie co? Drodzy czytelnicy? Że jak ja tam nie buchnęłam śmiechem żartem tego wszystkiego. No bo ileś razy można słyszeć, że on jest nie przygotowany do swojej sesji?..
1/5
Cdn3
I jak nie miał swojej sesji, a ktoś zaczął opowiadać swoją, to ten "ulubieniec pacjent Pani Dagmary Guziejko " póki zada komuś tam w grupie pytanie, to ten jak zacznie zadawać pytanie.. to mija 15-20 minut...
A jak kolega z grupy opowiadając przy psychoterapeutach i Pani dr. Magdaleny Jurkowskiej Małyszko, opowiadał, że jemu moje zachowanie jego denerwują, ze on chciałby mnie uderzyć.. i wylec mnie z sali, gdzie odbywała się terapia... To terapeuci nic niezareagowali. Wręcz przeciwnie widać było po ich oczach,że się świetnie bawili. Jak ten pacjent chciał mi coś zrobić.. Gdzie uznałam, ze odniósł się do mnie agresywnie. Terapeuci, tylko siedzieli i mieli z tego ubaw. A ja poprostu bałam się tego człowieka, bo bałam się, żeby mnie nie skrzywdził. A jak podeszłam do swoich tych terapeutów powiedziałam, ze chciałabym zrezygnować z tej terapii grupowej.. To między sobą śmiali się ze mnie. Pani psychoterapeutka Pani Dagmara Guziejko, która rzekomo tak mnie lubiła, wydawała się miła, to po prostu poczułam nie smak, było mi przykro, gdy mnie wyśmiała i nie pozwolili mi zrezygnować. Niestety wydałam kolejne 400 zl za miesiąc, bo dojeżdżałam.. Szkoda mi było tych pieniędzy, ale i z drugiej strony szkoda mi było siebie. Że ja taka głupia, myślałam, ze tutaj są mili, pomocni ludzie.. zwłaszcza Pani Dagmara Guziejko mnie rozczarowała. To zobaczyłam jaka jest na prawdę. Nie jest miła! Ona tylko dbała o jednego pacjenta przez te kilka tygodni tam.. a reszta albo chciala coś powiedzieć, ale się bała.... albo poprostu uznali, że nie ma sensu się odzywać, bo zawsze, czy to pytany,czy odpowiadamy, to był, tylko ten jeden "ulubieniec" Pani Dagmary..
1/5
A co do Pani Magdaleny Jurkowskiej Małyszko...
Magdalena Jurkowska-Małyszko zdobyła tytuł lekarza. Jej numer prawa wykonywania zawodu (PWZ) to 3552453. Swoją obecną działalność leczniczą rozpoczęła dnia 22-11-2025, firma ma numer NIP: 9662160641. Jej posiadana specjalizacja to psychiatria

Nie rozumiem, po co tego typu ludzie, kształcą się na psychologa, terapeutę, w jej przypadku psychiatrę... skoro sami mają problemy ze sobą?

Ta Pani Magdalena, rzekomo dr. Która nie dawno zostało jej przypisane, że może być lekarzem.. No ale, chyba nie z powołania, tylko z wyboru..
Ta Pani dr. Magdalena, jest nerwowa, zachowanie ma dość agresywne, jest nerwowa na terapiach grupowych, gdzie w mojej ocenie, bo widziałam że boku... obserwowałam tę Panią doktor... jak ona się zachowuje. Ta Pani zachowuje się tak, jakby nie chciała każdego pacjenta na grupie, czy tez w moim przypadku i niej w gabinecie, słuchać. Widziałam, jak ta Pani Doktor Magdalena, gdy mówi ktos tam według tej Pani mało ważny, nie tak jsk ważny, jak "ulubieniec Pani Dagmary" bo jego to mogły słuchać godzinami, a reszta była zaniedbywana. Więc,ja nie rozumiem, po co, ten ich Pan Doktor Magnuszewski, przyjmuje takich pracowników? Przecież oni swoją postawą sprawiają, że dla kogoś taka terapia nic nie znaczy, że jeszcze w większą traumę popadają. Pani Magdalena Jurkowska-Małyszko nienadaje się na lekarza. Bo co to za lekarz, która prowadzi ze mną rozmowę, której nie ma nawet 5 minut, tylko na odpierdol? Innych trzyma po kilka minut... a ja nie całe 5 minut..? To o co tutaj chodzi? Gdzie osoby potrzebujące mają zgłaszać się, po pomoc, gdzie tej pomocy nie ma? Moja terapia nic mi nie pomogła. Popadłam w jeszcze gorsze lęki, depresję.. zostałam tam przez Panią Dagmarę potraktowana, jak śmieć. Pani Magdalena tak samo, potraktowała mnie, jak śmiecia.. Jest mi bardzo przykro z tego tytułu..
Dodaj opinię

Adres:

Leszczynowa 40/23, Białystok Dziesięciny I

Numer telefonu:

Godziny otwarcia:

PN08:00-18:00
WT08:00-18:00
ŚR08:00-18:00
CZ08:00-18:00
PT08:00-18:00