1. Stomatolog
  2. Dolnośląskie
  3. Bolesławiec

Prywatny Gabinet Stomatologiczny Bożena Strzelecka

Opitza 3/1
Bolesławiec
Świadczenia specjalistyczne Kolejka Numer telefonu Inne ośrodki
Poradnia stomatologiczna
Stomatolog
0 dni 75 732 31 80
Godziny otwarcia:
PN12:00-18:00
WT10:00-17:00
ŚR12:00-18:00
CZ10:00-17:00
PT12:00-18:00

Opinie o Prywatny Gabinet Stomatologiczny Bożena Strzelecka

Dodaj opinię
1/5
Omijać szerokim łukiem,kobieta nie potrafi dobrze plomby wstawić a co dopiero mówić o powaznym leczeniu
1/5
Ta kobieta nie powinna być stomatologiem,zero wyrozumuałości dla dzieci a plomby wypadają po kilku tygodniach chociaż słono się zapłaci za leczenie
1/5
Robilam u niej protezke która łamala sie dwa razy w roku a za naprawę kazała sobie płacić sto złoty,w końcu zagroziłam rzecznikiem praw konsumenta i udało sie zrobić poprawnie...taki sposób na biznes sobie znalazła odradzam
1/5
Zero profesjonalizmu,nie nadaje się do niczego.Polecam omijać szerokim łukiem komu zdrowie miłe
1/5
Zęby robione w tym gabinecie do poprawy, plomby nieszczelne. Niby na nfz, a płaci się normalnie (byłam u lepszego stomatologa później prywatnie i kwoty takie same). Niby znieczulenie podawane, ale krótko działa lub wcale, w innych gabinetach problemu nie było.
1/5
Zero kwalifikacji, bierze pieniądze nic niem robiąc przy zębie, robi wykłady na tematy polityczne - i tu też zero - specjalistka!
1/5
Ta pani nie ma doświadczenia,stanowczo odradzam.Most porcelanowy za duże pieniądze nie służył mi długo że względu na złe dopasowanie.Sprawa trafiła do sądu
1/5
Potwierdzam wcześniejsze opinie plomba wyleciała 3 dnia więcej bajeru w trakcie niż pracy i naciąganie na koszty
1/5
Chodziłem do tej Pani od lat niby po znajomości, ale po ostatniej wizycie zapaliła mi się lampka i mnie olśniło. Jedyna rzecz której się boję w życiu to dentysta, jeśli można ją tak nazwać i tak szczerze, nie mogę powiedzieć że się boję dentysty bo nigdy u niego nie byłem. Zawsze, każdy ale to każdy zabieg który Pani Bożena wykonywała był bolesny i nic dziwnego, skoro znieczulenie było podawane tylko dla wystąpienia mrowienia. Ostatnia wizyta mi otworzyła oczy a mianowicie: poszedłem jak zawsze z bólem, ale tym razem innym.. uświadomiłem pani Bożenie nie raz, nie dwa, że czuję jakieś powikłanie przez nieleczony ząb, ale Pani znając moją nadwrażliwość (którą sama we mnie stworzyła) powiedziała że to promieniuje od chorego zęba, którym była ósemka w pełni wyrżnięta, bez widocznej próchnicy zewnętrznej czy innych schorzeń. Podając znieczulenie przewodowe poczułem wkłucie i rozpychanie trwające 0.1 sekundy, po czym Pani stwierdziła że jednak poda je w okolice kości. Posmarowała miejsce rzekomego wkucia i przystąpiła do podania zastrzyku którego nawet nie poczułem, a to jest fizycznie niemożliwe. Zawsze wkłucie jest nieprzyjemne, a jeszcze bardziej rozpychający ból spowodowany wtłaczaniem znieczulenia. Następnie Pani kazała mi wyjść na „chwilę” która trwała godzinę i stwierdziła że im dłużej to potrwa tym lepiej zadziała znieczulenie. W ciągu tego czasu Pani obsłużyła 2 klientki, które od razu weszły na fotel po przyjściu do „przychodni”. Ja za każdym razem przychodząc na umówioną godzinę, (zawsze 16:00 czyli czas w którym Pani ma 30 minutową przerwę) czekałem około 30 minut i tym razem także. Wracając, po godzinie siedzenia na korytarzu gdy Pani obsługiwała 2 klientki, zawołała mnie. Pierwsze co powiedziałem to że proszę o dodatkowe znieczulenie, dlatego że to co podała wcześniej to jedynie pojawiło mrowienie z wierzchu w miejscu wkłucia i przez tą godzinę siedzenia na korytarzu, już zapomniałem że cokolwiek „podała”. Stwierdziła że to znieczulenie działa do 72h i jest najsilniejsze pod względem działania, po czym złapała za koronkę i zaczęła wrzynać się w moją nieznieczuloną ósemkę na żywca. W pewnym momencie jakby 2 sekundy życia zostały mi wycięte i to nie był odruch, lecz samoistne odepchnięcie Pani od siebie. Nigdy nie poczułem takiego bólu jak wtedy. Przeprosiłem Panią i powiedziałem, że to nie było nawet odruchowe a samoistne i niekontrolowane odepchnięcie jej od siebie. Pani złapała za dłuto i rzekomo wyciągała martwą miazgę, aby mogła stwierdzić czy ząb jest żywy żeby go zatruć. Każde dotknięcie dłutem powodowało ból nie do wytrzymania i pierwszy raz w życiu, nie pozwoliłem Pani kontynuować zabiegu bez dodatkowego znieczulenia. Pani powiedziała że wszystko jest obolałe bo sam do tego doprowadziłem i żaden zastrzyk tego nie znieczuli. Następnie zdenerwowana wzięła strzykawkę z żelem chłodzącym i zalała mi tego zęba, po czym ból się tylko nasilił. Pani zalewając tym żelem zęba w złości powiedziała „jakim cudem mogły cię boleć wcześniejsze czynności, skoro teraz nie zgłaszasz bólu a weszłam końcówką strzykawki w kanał”. Pani wcześniej nie wyciągnęła martwej miazgi aby stwierdzić czy ząb jest żywy, ale strzykawką z żelem doszła do końca kanału. W tym momencie już zaczęła przeczyć sama sobie na wszystko co wcześniej mówiła i robiła. Mi się już płakać chciało z bólu i bezsilności, a Pani się tylko bardziej denerwowała i przeklinała. Po chwili Pani poszła do biurka, powiedziała że ona ma swoje ważne sprawy i nie ma czasu się ze mną szarpać, oraz żebym nie zachowywał się jak dziecko i wytrzymał bo inni jakoś potrafią. Odparłem że próbowałem, ale nie wytrzymam i proszę o wypisanie mi antybiotyku. Wypisała mi antybiotyk, krzyknęła sobie 300 zł i kazała iść do chirurga. Dałem jej te 300 zł na które oczywiście nie dostałem żadnego paragonu ani wtedy ani nigdy wcześniej. Podsumowując… nigdy bym się nie spodziewał że można być tak podłym stworzeniem, bo człowiek takich rzeczy nie robi innym ludziom. Ostrzegam wszystkich !!!
Dodaj opinię

Adres:

Opitza 3/1, Bolesławiec

Numer telefonu:

Godziny otwarcia:

PN12:00-18:00
WT10:00-17:00
ŚR12:00-18:00
CZ10:00-17:00
PT12:00-18:00