1. Hospicjum
  2. Mazowieckie
  3. Legionowo

Niepubliczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej Wigor

Jana Kozietulskiego 13a
Legionowo
Świadczenia specjalistyczne Numer telefonu Inne ośrodki
Hospicjum stacjonarne 22 699 00 99

Opinie o Niepubliczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej Wigor

Dodaj opinię
1/5
Absolutnie NIE. Odrzadzam. Ośrodek od lipca 2022 działa nielegalnie, karwany każdego dnia odbierją kilku zmarłych. 3 piętrowe Hospicjum Paliatywne dla ok 80 pacjentów w bardzo ciężkim stanie ma tylko 1 niesprawną zazwyczaj windę, 1 opiekunkę na ok 30 osób (zatrudnioną na 12 godz przez 7 dni w tyg.), a w nocy brak nadzoru nad pacjentami wyższych pięter, gdyż dyżurka jest wyłącznie na parterze. Słabe, monotonne wyżywienie, gubienie dokumentacji medycznej, do wypisu z ośrodka wpisane usługi, których nigdy nie wykonano. Pobyt komercyjny 3450 zł za 12 dni. Omijajcie szerokim łukiem, rodzinny biznes i tylko pieniądz się tu liczy
1/5
Porażka to za małe słowo na ten "zaklad". Brod, smród, tynki sypią się ze ścian. Panie pielęgniarki i opiekunki są tragiczne. Po co pracują w takim miejscu skoro pensjonariusze są dla nich "głupkami i pier******mi debilami, których szpital ma dosyć, więc wysyłają ich tu, żeby umarli"? Uzyskać informację o stanie zdrowia graniczy z cudem, a jak już się uda to kłamią w żywe oczy.. wymyślają odleżyny, bo łatwiej jest zrzucić odpowiedzialność na szpital niż samemu się z nich tłumaczyć. Pani Oddziałowa, która może udzielić jakichkolwiek informacji pracuje w godzinach 8-16, a w praktyce o 14 juz nie ma po niej śladu. Karawany wyjeżdżają codziennie z tego ośrodka, bo poziom opieki jest poniżej zera
1/5
W żadnym wypadku nie polecam. Omijać to miejsce szerokim łukiem. Warunki fatalne. Sale nie spełniają wymogów, ciasnota, brud całkowity brak reżimu sanitarnego. Brak systemu przywoławczego przy łóżkach. W godzinach popołudniowych i nocnych pacjenci pozostawieni samym sobie. Wyżywienie ciągle to samo bez dodatków warzywnych podane na plastikowych talerzykach i miseczkach. Wątpię czy nadają się do wyparzania. Miejscem tym natychmiast powinien zająć się sanepid i NFZ. Tam leżą ciężko chorzy ludzie. W mojej ocenie budynek nie jest właściwie przystosowany na tego typu działalność. Nie daję nawet jednej gwiazdki.
1/5
Po co komentować jak nie ma czego prokurator to mało pacjent dostarczony przyjęty po godzinie po trzykrotnym zapytaniu czy już mogę opuścić ośrodek i na pewno wszystko w porządku zostałem zapewniony że wszystko w najlepszym porządku .Po przejechaniu 100 km dostaje telefon że pacjent nie został jednak przyjęty i mam po niego wrócić .Po powrocie zastaje pacjenta na deszczu podczas burzy za bramą ośrodka .
wszedłem do ośrodka i się dowiedziałem w przenośni że pacjent oddycha i samodzielnie się porusza nie mając odleżyn to został zdyskwalifikowany z przyjęcia kjm to jeszcze akt zgonu gotowy miałem im dostarczy gwiazdka musiała być ale przed nią nie dało wcisnąć się minusa
1/5
Warunki nieludzkie!!! Na sali mężczyźni i kobiety. Różne schorowania! Rak czy demencja, czy pacjent umierający- wszyscy leżą razem. Byłam w szoku! 8-10 osób w jednej sali! Jest to niewyobrażalne!!! Zdjęcia z afrykańskich szpitali są podobne do warunków, które tam panują!!!! Kto płaci za to pieniądze? Żadnej fachowej opieki nie mogłam dostrzec oprócz pani doktor, gdzie kompetencje też są pod znakiem zapytania. Niemiła i bardzo niesympatyczna opieka. Brak sfery prywatnej. Nie można z pacjentem porozmawiać bez krzyków lub innych odgłosów dochodzących z sali w której jak wymieniłam przebywało ok ośmiu do dziesięciu osób. Brak etyki i poszanowania człowieka znajdującego się w procesie umierania!!!
5/5
Fachowa opieka. Trochę tłoczno, ale to zrozumiałe w ośrodkach NFZ
1/5
Tragedia.opieka żadna.Smród .Bez względu na stan zdrowia pacjęci w jednej sali .Pacjent jeżeli nie jest w stanie sam zjeść posiłku to jest głodny bo nikt go nie nakarmi.Nie wolno zostawiać pieniędzy pacjentowi bo kradnom..Po śmierci wyrzucają rzeczy osobiste np.zdjęcie bliskich.
1/5
Porażka! Ludzie nie dajcie się omamić! Personel nie mówi po polsku, Oddziałowa powinna pracować od 8 do 16 i być w kontakcie z rodzinami pacjentów, w rzeczywistości o 14 nie ma po niej śladu! Nie interesują się Kuracjuszami, wyzywają od głupków i jeszcze drastyczniejszych epitetów. Nie przestrzegają klauzuli RODO, pierwsza lepsza osoba z ulicy koze uzyskać informację o chorym! Zgroza!! Tata ciągle narzekał, że jest głodny, a "panie" żywiły się na jego oczach. Odrzucający zapach sam świadczy o toalecie ludzi.. zdecydowanie nie
5/5
Moja opinia tego miejsca jest taka, widzę tu dużo plusów ale i minusów. Plusy to sprzęty i opieka cała dobre. Minusy to jedzenie i atmosfera. Jednak finalnie przenieśli się z miejsca z Warszawy, które miało dużo więcej złych opinii i najgorsze ze prawdziwych.
1/5
Hospicjum na Kozietulskiego 13 A Legionowo —to pomyłka i nie wiem jak to może funkcjonować ???
Gdzie są jakieś kontrole i sanepid ???!!!!!
Tam leżą ludzie nie przedmioty !!!!
Tam nie ma żadnej opieki !!
O higienie to nawet nie wspomnę.
Ludzie którzy tam pracują chyba za karę !!!!!
Ja rozumiem że to ciężka praca ale tam potrzebne jest powołanie .
Zmieńcie zawody bo zwierzęta lepiej się traktuje po śmierci niż ludzi w tym czymś !!!!
To wykańczalnia !!!! Dno totalne !!!!!!!!!! Jedna gwiazda to o wiele za dużo
1/5
Czytam te opinie i jestem przerażona bo właśnie tam ma trafić moja znajoma.Zastanawiam się czy powinna tam pojechać czy może szukać innego miejsca? Przerażające -same złe opinie Ta gwiazdka jest wymagana żeby zapisać opinię
5/5
Nie ma przymusu tu oddawać nikogo. Generalnie jak ktoś może to można zapewnić opiekę w domu. My mieliśmy porównanie w innym i wszędzie jest podobnie.
1/5
Brak organizacji, brak kompetencji, brak empatii. To hasła, które najtrafniej mogą opisać to miejsce i proszę nie dać się zwieść przyjemnym opisom i zdjęciom na ich stronie, ponieważ mocno rozmija się to z rzeczywistością. Od początku: bliska mi osoba w podeszłym wieku oraz poważnym stanie po urazie głowy trafiła do ośrodka, ponieważ w warunkach domowych nie byliśmy w stanie się nią zaopiekować (żywienie PEG i osoba leżąca). Ośrodek wiedział, że Tato jest na żywieniu PEG i cały zespól powinien być gotowy na dzień przyjęcia w zamian za to Tata trafił w czwartek popołudniu a PEG został podłączony dopiero w sobotę po interwencji rodziny! Dodatkowo, również po interwencji rodziny dopiero w niedzielę został dostarczony materac antyodleżynowy – przecież te dwie kwestie były podstawą przyjęcia osoby w tym stanie! Personel nic nie wie, brak jest przepływu informacji. Z lekarzem według regulaminu umawialiśmy się na rozmowę dzwoniąc w poniedziałek z prośbą o rozmowę we wtorek wiedząc od personelu, że Tata ma od kilku dni epizody biegunki – bezskutecznie nasze prośby o rozmowę zostały zignorowane do czwartku. W czwartek lekarz łaskawie zadzwonił i poinformował, że stan jest stabilny a wieczorem tego samego dnia dostałam informację ze szpitala w Legionowie, że Tata został przewieziony w stanie ogólnym ciężkim i niestety stało się najgorsze – zmarł. Ośrodek z informacją o przewiezieniu do szpitala zadzwonił dopiero kolejnego dnia. Nie mieliśmy nawet szansy na pożegnanie. Lekarz jak i cały personel odmówił nam wglądu do historii leczenia Taty a nawet nie chciał udzielić informacji o zastosowanych lekach. W tej całej sytuacji zostaliśmy potraktowani z butą, chamstwem, nie usłyszeliśmy nawet słowa współczucia po stracie Taty, który miał być przez nich zaopiekowany a został zaniedbany. Nie mieliśmy szansy na reakcję, ponieważ nie było kontaktu z lekarzami a po całej sytuacji mataczą i panuje zmowa milczenia w tej sprawie. Sprawa zostanie skierowana do odpowiednich instytucji i zachęcam innych poszkodowanych przez ten przybytek do kontaktu i reakcji. Dla tych którzy muszą oddać bliską osobę w dobre ręce – omijajcie Wigor Legionowo jeśli zależy Wam na życiu i zdrowiu bliskich. Osoba niesamodzielna nie poradzi sobie tam, zostanie pozostawiona sama sobie. Personel medyczny wątpię, aby miał kwalifikacje do wykonywania zawodu.
5/5
Byliśmy tam krótko bo tydzień. Nie dowiedzieliśmy za dużo i było podobnie jak w innych placówkach tego typu.
5/5
Dzień dobry. Postawiłem napisać opinie, bo jest dużo komentarzy które nie są do końca prawdziwe. Ja tam byłem z moją rodzina i nasza babcia była pod opieką. Widziałem co tam się dzieje i nie mogę mogę mieć zastrzeżenia. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za okazaną pomoc i życzliwość, szczególnie pielęgniarkom Pani Ani i Basi.
5/5
Bez zbędnego gadania i rozwlekania się: Doswiqdczylismy tutaj profesjonalnej opieki i zadbania o naszą babcie. Była w ciężkim stanie ale nie cierpiała. Są tam sympatyczne osoby, są też takie jakby miały ciągle zły dzień. Ale to wszystko jest zrozumiałe
5/5
Mój tato tu był. Opieka była okej, a personel medyczny raczej starał się pomóc i miał do niego cierpliwość. Myślę że to dla naszej całej rodziny było ważne wsparcie i jesteśmy wdzięczni.
5/5
Długo szukaliśmy w Polsce lepszego miejsca dla naszych rodziców i wychodzi na to że ten Wigor to jedna z lepszych placówek w ooolicy Warszawy. Poziom utrzymany jak u nas pod Berlinem, co mnie cieszy że Polska już nie jest zaściankowa
5/5
Sprawdziłam to miejsce jak pisałam wcześniej. Trafiłam w końcu na zaufanych ludzi więc z czystym sercem polecam
5/5
Zostawiam DRUGI komentarz, bo uczciwie muszę ODWOŁAĆ to.
Byłem w ogromnych emocjach, przerażeniu i złości i wtedy wszystko widziałem na czarno. Ale po czasie, po kolejnych wizytach i rozmowach z personelem widzę, że oceniłem zbyt ostro!!!!!
Praca w hospicjum to jest kosmos ciężka i teraz widzę, że ci ludzie naprawdę to dźwigają!!!!!
5/5
Wigor jako hospicjum dokładnie nie różni się od podobnych placówek w okolicy Warszawy. Spełniają swoją rolę. Oczywiście nie jest to idealne miejsce, ale jakie jest?
5/5
Byliśmy kilka razy u bliskiej ciociubi. Widziałem wszystko, ten trud i ciężar. Smutne to
1/5
Zero opieki , zero zainteresowania ze strony personelu osobami niesamodzielnymi . Umieralnia.
Dodaj opinię

Adres:

Jana Kozietulskiego 13a, Legionowo

Numer telefonu: