Elżbieta Ewa Skorupska posiada tytuł lekarza. Jej numer prawa wykonywania zawodu (PWZ) to 6765672. Swoją obecną działalność leczniczą rozpoczęła dnia 13-01-1999, firma ma Numer Identyfikacji Podatkowej: 7791527887. Elżbieta Ewa Skorupska zdobyła specjalizacje: neurologia, pediatria. Wg informacji z dnia 07-05-2024 lekarka ma uprawnienia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do wystawiania zaświadczeń lekarskich (np. zwolnień L4).
Pierwsza wizyta na NFZ po kilku dniach a na następną nie sposób się umówić. Do końca września zajęte terminy (jest początek lipca) i mam dzwonić we wrześniu, żeby dostać termin nie wiadomo kiedy.
Czy za pierwszą wizytę NFZ lepiej płaci?
Na pierwszej wizycie po wejściu do gabinetu usłyszałam, że mam usiąść na krzesełku, następnie padło w ekspresowym tempie kilka pytań, kierowanych do kogo? "Boli głowa?, boli kręgosłup?, tarczyca?, cukrzyca? itp. Pani doktor czytała je z jakiejś ankiety i zapisywała w komputerze. Odpowiadałam "tak" lub "nie" i to były JEDYNE SŁOWA, jakie wygłosiłam na tej wizycie. Nie było żadnego wywiadu pt "co pani dolega? Jakie są objawy?" Nie było pytań dot. chorób współistniejących (a mam ich sporo), nie było pytania o leki, jakie zażywam. U pani doktor należy MILCZEĆ! Nastąpiło badanie neurologiczne, które polegało na-podniesieniu nogi w pozycji leżącej, pani doktor zaświeciła mi latarką w oko (jedno) i dala do powąchania wątpliwej czystości jakąś szmatkę! Następnie zrobiła jakieś dziwne EEG, które trwało ok. 5 minut (Prawdziwe badanie EGG trwa około godziny a nie 5 minut, wiem to z doświadczenia). Z wpisów w internecie okazało się, że to stała procedura u pani doktor ( za co pobiera od NFZ odpowiednią sumę pieniędzy). Przykleiła mi do włosów kilka elektrod. Pani doktor potrzebne jest to "badanie", aby pacjent cicho siedział i nic nie mówił, a ona w tym czasie wypełniała dokumentację. Po odklejeniu elektrod wręczyła mi trzy kartki i poleciła poprosić następnego pacjenta. Wyszłam i byłam w szoku. Zmarnowane skierowanie i pytanie: czy nikt z NFZ nie kontroluje takich praktyk typu "u każdego pacjenta pseudo EGG, całkowicie zbyteczne, a pieniądze płyną nie tam, gdzie trzeba?
Przyszłam z męczącymi mnie zawrotami głowy, dostałam skierowanie na MR i mam wrócić z opisem . Co dalej, bo jak ta druga wizyta ma wyglądać jak pierwsza, to nie wiem czy nie szkoda czasu..
A póki co, cały czas się męczę.
Może ktoś mi coś podpowie..
Nigdy więcej nie chcę spotkać się z tą kobietą! Ona pomyliła się z powołaniem! Zero zrozumienia dla pacjentów!!
Droga Pani, może lepiej byłoby znaleźć lżejsze zajęcie, bez kontaktu z ludźmi. Jedna gwiazdka to za dużo...