Adres:
Jeziorna 13, Gniezno
| Świadczenia specjalistyczne | Kolejka | Numer telefonu | Inne ośrodki | ||
|---|---|---|---|---|---|
| Poradnia neurologiczna
Neurolog |
8 dni | 61 424 51 87 |
|
||
|
Godziny otwarcia:
PNnieczynne WT08:30-13:30 ŚR13:30-18:00 CZ08:30-15:00 PTnieczynne |
|||||
Polecam, bardzo dobry lekarz
Opieka dobra, Pani Doktor miła, dobrze leczy.
Rok męczyłem się z bólami. Po leczeniu wprowadzonym przez Panią Doktor dolegliwości ustąpiły
Jestem zadowolony
jestem zadowolony
Najpierw przez godzinę nr zajęty. Później czekanie ... drugi w kolejce ... pierwszy... a na końcu przez 5 minut nikt nie odbiera telefonu. NFOZ powinien rozwiązać umowę z taką placówką.
Takie przychodnie zafundował nam PiS i jego "wspaniałe kadry.
Szkoda, że na skali nie ma poziomu poniżej zera.
Pierwsza wizyta po kilku dniach a na następną nie sposób się umówić. Do końca września zajęte terminy (jest początek lipca) i mam dzwonić we wrześniu, żeby dostać termin nie wiadomo kiedy.
Czy za pierwszą wizytę NFZ lepiej płaci?
Na pierwszej wizycie po wejściu do gabinetu usłyszałam, że mam usiąść na krzesełku, następnie padło w ekspresowym tempie kilka pytań, kierowanych do kogo? "Boli głowa?, boli kręgosłup?, tarczyca?, cukrzyca? itp. Pani doktor czytała je z jakiejś ankiety i zapisywała w komputerze. Odpowiadałam "tak" lub "nie" i to były JEDYNE SŁOWA, jakie wygłosiłam na tej wizycie. Nie było żadnego wywiadu pt "co pani dolega? Jakie są objawy?" Nie było pytań dot. chorób współistniejących (a mam ich sporo), nie było pytania o leki, jakie zażywam. U pani doktor należy MILCZEĆ! Nastąpiło badanie neurologiczne, które polegało na-podniesieniu nogi w pozycji leżącej, pani doktor zaświeciła mi latarką w oko (jedno) i dala do powąchania wątpliwej czystości jakąś szmatkę! Następnie zrobiła jakieś dziwne EEG, które trwało ok. 5 minut (Prawdziwe badanie EGG trwa około godziny a nie 5 minut, wiem to z doświadczenia). Z wpisów w internecie okazało się, że to stała procedura u pani doktor ( za co pobiera od NFZ odpowiednią sumę pieniędzy). Przykleiła mi do włosów kilka elektrod. Pani doktor potrzebne jest to "badanie", aby pacjent cicho siedział i nic nie mówił, a ona w tym czasie wypełniała dokumentację. Po odklejeniu elektrod wręczyła mi trzy kartki i poleciła poprosić następnego pacjenta. Wyszłam i byłam w szoku. Zmarnowane skierowanie i pytanie: czy nikt z NFZ nie kontroluje takich praktyk typu "u każdego pacjenta pseudo EGG, całkowicie zbyteczne, a pieniądze płyną nie tam, gdzie trzeba.