Ewa Blachani posiada tytuł lekarza. Jej numer prawa wykonywania zawodu (PWZ) to 6775429. Swoją obecną działalność leczniczą otworzyła dnia 14-05-2014, firma ma Numer Identyfikacji Podatkowej: 7121193220. Jej posiadana specjalizacja to neurologia. Wg danych z dnia 07-05-2024 lekarka ma uprawnienia ZUS do wystawiania zaświadczeń lekarskich (np. zwolnień L4).

Opinie o: Ewa Blachani

Dodaj opinię
.....
1/5
12-02-2026 14:04
Pani doktór zmieniła mi ugruntowane rozpoznanie neurologiczne z solidnym uzasadnieniem w postaci czterech lat badań i obserwacji wielu specjalistów różnych dziedzin na diagnozę psychiatryczna z urojeniami kierując się tylko swoim widzimisię bez zaglądania do mojej dokumentacji czy na wyniki. Wysłała mnie z nią do psychologa.
Diagnoza została natychmiast zakwestionowana przez specjalistów zdrowia psychicznego, leci skarga o usuniecie jej z papierów.
Makos
1/5
01-06-2026 17:01
Ta pani doktor to receptomat mówisz ona pisze receptę i wypad . Zero dyskusji z pacjentem o przyczynach wizyty . Nawet nie zapyta tradycyjnie - Co ci dolega . Tragedia !!!
Anna
1/5
18-06-2026 17:40
Stanowczo nie polecam !!!
Lekarka kompletnie pozbawiona empatii, a nawet dobrego wychowania. Odesłała moją córkę z niczym, która zgłosiła się na Sor na ul. Solec po wypadku rowerowym z licznymi urazami i obrażeniami ciała. Nawet nie nałożyła jej opatrunków na krwawiące i otwarte rany. Nie skierowała na RTG ręki i nogi, które uległy wypadkowi. Wszystko zlekceważyła, mówiąc, że samo się zagoi. Córka zniesmaczona zachowaniem lekarki pojechała na inny Sor, tam została troskliwie zaopiekowana przez inny personel medyczny, dostała szczepionkę przeciw tężcowi i właściwe leki na receptę z opatrunkiem.
Rok wcześniej, gdy sama natrafiłam na tą panią ze skierowaniem jako do neurologa z objawami polineuropatii nerwów obwodowych - kręgozmyk lędźwiowy kręgosłupa, zostałam przez nią wyśmiana, poniżona i skierowana do...psychiatry. Przy okazji lekarka ta popisała się wymachiwaniem rąk, pokrzykiwaniem na mnie i uderzaniem dłonią o blat biurka, sprawiając wrażenie osoby znerwicowanej i nieogarniętej emocjonalnie. Nie udzieliła mi żadnej pomocy jako neurolog i nie skierowała na żadne badania.
Oczywiście napisałam skargę do dyrekcji Szpitala Południowego, gdzie jest zatrudniona lekarka.
Szpital odpisał, że zachowanie lekarki było skandaliczne, ale widać, że niestety dalej pracuje na Solcu i nie poniosła za to żadnych konsekwencji.
Szkoda tylko następnych zlekceważonych i poniżanych pacjentów, odsyłanych z kwitkiem.