Nie tylko jazda po alkoholu może być niebezpieczna. Równie groźne w skutkach bywa prowadzenie pojazdu po niektórych lekach. Nie wiadomo, ilu Polaków zasiada za kierownicę po przyjęciu preparatu pogarszającego sprawność psychofizyczną, i jakie są tego skutki. Badania prowadzone w innych krajach są jednak niepokojące.

Specjaliści Uniwersytetu Dundee w Szkocji wyliczyli, że w Wielkiej Brytanii w ciągu roku można byłoby zapobiec 110 ofiarom śmiertelnym oraz 1,6 tys. kolizjom drogowym, gdyby ludzie zasiadający za kierownicę nie zażyli wcześniej środków zawierających benzodiazepiny, leków o działaniu przeciwlękowym, uspokajającym oraz nasennym.

Dr Tom MacDonald, który kierował badaniami, twierdzi na łamach "The Lancet", że do takiego wniosku skłaniają badania ponad 20 tys. wypadków drogowych na terenie Wielkiej Brytanii.

Hamowanie reakcji

Niektóre farmaceutyki zmniejszające napięcie psychiczne, wywołują również senność i ospałość. Środki uspokajające hamują np. oddziaływanie psychiki na układ wegetatywny, by zmniejszyć objawy pobudzenia, np. przyśpieszone bicie serca. Przy okazji mogą jednak osłabiać refleks i koncentrację uwagi, a to ma istotny wpływ na sprawność prowadzenia samochodu.

Takie leki działają nie tylko przez kilka godzin, niektóre "wyciszają" organizm na dłużej. Po zażyciu takiego leku nie należy wsiadać za kierownicę nawet przez kilka dni.

Lekarze nie zawsze pamiętają, żeby zwrócić na to uwagę pacjentom. Dlatego warto czytać ulotki o leku – powinna być tam umieszczona osobna informacja, czy po jego zażyciu wolno prowadzić pojazd.

Według dr. MacDonalda ryzyko wypadku drogowego zwiększa się wraz ze wzrostem dawki leku. A jeszcze bardziej niebezpieczne jest połączenie środka z alkoholem, który silnie wzmaga jego działanie (przyśpieszając wchłanianie bezodiazepiny). Ryzyko kolizji zwiększa się też wraz z wiekiem. Potwierdzają to badania laboratoryjne: poddane testom osoby po zażyciu preparatów zawierających benzodiazepiny ujawniają pogorszenie zdolności motorycznych. Najbardziej osłabione są po zażyciu alkoholu.

Apteczka kierowcy

Jest wiele innych leków, po zażyciu których również nie należy prowadzić pojazdu. Niektóre z nich w ogóle nie są kojarzone z działaniem uspokajającym. Przykładem są leki na nadciśnienie i bóle kręgosłupa, które zwalniają czas reakcji. Także po znieczuleniu u dentysty warto zapytać, kiedy można zasiąść za kierownicą.

Działanie sedatywne, czyli zwiększające senność i pogarszające koncentrację uwagi, wykazują popularne leki przeciwbólowe, na przeziębienie i przeciwgorączkowe, często dostępne na stacjach benzynowych. Szczególnie warto zwrócić uwagę, czy mają oznaczenie "Noc", co sugeruje, że zapewniają spokojny sen. Do takiego leku prawdopodobnie dodano środek blokujący tzw. receptory histaminowe, co zwiększa senność utrzymującą się nawet przez kilkadziesiąt godzin. Po jego zażyciu lepiej nie kierować samochodem przez cały kolejny dzień.

Senność wywołują również niektóre leki przeciwalergicznie o działaniu przeciwhistaminowych. Nie należy prowadzić również pojazdu po niektórych lekach na migrenę, depresję, padaczkę oraz chorobę Parkinsona. Warto sprawdzić w ulotce, czy po leku, który zażywamy, możemy prowadzić samochód.

Możesz ocenić ten artykuł: