Na astmę choruje mniej więcej 4 mln Polaków, ale tylko 30 proc. z nich ma prawidłowo postawioną diagnozę i poddaje się leczeniu – takie wnioski wynikają z badań przeprowadzonych kilka lat temu w ramach projektu "Epidemiologia Chorób Alergicznych".

Zdaniem kierownika I Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi prof. Przemysława Kardasa, wiele osób ma problem z zaakceptowaniem informacji o tym, że chorują na astmę. Prof. Kardas podejrzewa, że po ustąpieniu symptomów zaostrzenia astmy wielu pacjentów może wypierać ze swojej świadomości fakt, że dotknęła ich choroba uważana za poważną i nieuleczalną. Po prostu nie wierzą, że to, co im dolega to astma i nie podejmują działań profilaktycznych ani leczniczych.

Kłopoty z diagnozą astmy

Obok lekceważenia przez chorych objawów - takich jak duszności, świszczący oddech czy kaszel - problemem pozostaje także niewłaściwe rozpoznanie stawiane przez lekarzy pierwszego kontaktu. Zdarza się, że u chorego na astmę diagnozowane są – błędnie – infekcje górnych dróg oddechowych, które są leczone nieprawidłowo, np. antybiotykami.

Tymczasem nieleczona lub źle leczona astma prowadzi stopniowo do uszkodzenia układu oddechowego, odbija się też niekorzystnie na funkcjonowaniu całego organizmu, w szczególności układu krążenia.

Podstawą kontroli astmy jest przyjmowanie leków w indywidualnie dobranych dawkach; pozwala to pacjentowi na prowadzenie normalnego trybu życia i zapobiega niebezpiecznym powikłaniom.

Utrudnieniem w przestrzeganiu zaleceń terapeutycznych i skutecznym kontrolowaniu astmy jest dla wielu pacjentów sam sposób podawania leków. Większość preparatów podaje się w formie wziewnej. Stosowanie inhalatorów wymaga od chorego pewnej biegłości - trzeba skoordynować dwa momenty: wdechu i naciśnięcia aplikatora. Niektórym osobom, np. dzieciom czy seniorom, sprawia to trudność.

Skuteczność leczenia zależy też od pacjenta

Jak podkreśla prof. Kardas, to sam pacjent w dużej mierze przyczynia się do tego, że jego terapia jest skuteczna bądź nie. Rolą chorego jest m.in. obserwacja i prowadzenie dzienniczka choroby, który umożliwia lekarzowi dobranie terapii. Choroba ma charakter bardzo zmienny: w krótkim czasie może dochodzić do zaostrzenia i poprawy samopoczucia. W zależności od alergenu, na który pacjent jest uczulony, okres nasilenia objawów może trwać zaledwie kilka tygodni w ciągu roku.

Co można zrobić, aby poprawić statystyki dotyczące skuteczności leczenia astmy? Istotna jest edukacja pacjentów przez lekarzy i pielęgniarki – przećwiczenie pod ich opieką aplikacji leku z inhalatora czy samokontroli pikflometrem (urządzenie do pomiaru szczytowego przepływu wydechowego powietrza).

Pomocne w terapii mogą być także nowe typy aplikatorów, które samoczynnie wyzwalają dawkę leku w momencie, gdy pacjent wykonuje wdech. Warto także korzystać z najnowocześniejszych sposobów kontrolowania astmy: polecanego przez Polskie Towarzystwo Alergologiczne testu ACT, który dostępny jest bezpłatnie na stronie mojaastma.org.pl, również w postaci aplikacji na smartfony.

Możesz ocenić ten artykuł: