Miażdżyca – przewlekła choroba polegająca na zwężeniu, a w dalszym etapie niedrożności tętnic - nie tylko zagraża naszemu sercu, ale może też grozić kalectwem. Tylko w 2012 r. 12 tys. osób przeszło w Polsce amputacje nóg z powodu niedrożności naczyń.

Miażdżyca, nierzadko występująca jednocześnie z cukrzycą, jest przyczyną 97 proc. przypadków amputacji kończyn.

– Często miażdżycę kojarzy się tylko z chorobami serca. Niestety, jednym z jej dramatycznych objawów, często niezauważanym, jest choroba naczyń obwodowych, a więc niezlokalizowanych w sercu – mówi prezes Polskiego Towarzystwa Angiologicznego prof. Aleksander Sieroń ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Czynniki ryzyka

Wśród czynników ryzyka choroby, funkcjonującej pod angielskim skrótem PAD (ang. Peripherial Arterial Disease) są m.in. płeć (częściej chorują mężczyźni), wiek - powyżej 50. roku życia, nadciśnienie. Palenie papierosów zwiększa ryzyko zachorowania od dwóch do pięciu razy, a cukrzyca – trzy, czterokrotnie. PAD niesie też ze sobą sześciokrotnie większe ryzyko zgonu z powodu choroby serca.

Ordynator oddziału chirurgii ogólnej Szpitala Miejskiego w Zabrzu dr Andrzej Tyczyński przypomina, że nie ma obecnie skutecznego lekarstwa na miażdżycę.

– Podstawowym działaniem jest eliminacja czynników ryzyka. Absolutnie nie należy palić tytoniu, trzeba leczyć nadciśnienie tętnicze i cukrzycę, osoby otyłe powinny schudnąć – mówi.

Bardzo ważna jest też aktywność fizyczna, w tym tzw. kontrolowany trening marszowy, z obciążeniem zwiększanym w miarę poprawy wydolności pacjenta.

Nie zawsze są objawy

Choroba ta występuje w postaci objawowej i podstępnej – bezobjawowej.

Pierwsza postać, zwana chorobą wystaw sklepowych, objawia się tzw. chromaniem przestankowym. Chory, po przejściu określonego dystansu, odczuwa ból mięśni poniżej zwężenia lub niedrożności naczynia. Ból zmusza go do zatrzymania się. Chory odczuwa też kłucie, kurcze, zmęczenie łydek, ud i pośladków.

Efektem choroby u mężczyzn może być także impotencja.

W razie braku objawów do rozpoczęcia diagnostyki w kierunku PAD lekarza powinny skłonić czynniki ryzyka u osób powyżej 50. roku życia, a po 70. roku życia powinno być wykonywane standardowo badanie tętna na stopach oraz oznaczenie tzw. współczynnika kostka-ramię (ABI - z ang. Ankle-Brachial Index). Pozwala to ocenić stopień zagrożenia kończyny krytycznym niedokrwieniem.

Czasem konieczna amputacja

Efektem takiego niedokrwienia jest przewlekły spoczynkowy ból, któremu może towarzyszyć owrzodzenie kończyny lub jej martwica. Jeśli nie można szybko przywrócić dopływu krwi do niedokrwionej kończyny, to nieodwracalne zmiany martwicze będą się powiększały, i jeśli dojdzie do ich zakażenia, zagrożone będzie życie chorego. Amputacja staje się więc koniecznością.

Jak podkreśla dr Tyczyński, decyzję o poziomie amputacji u chorych, którzy mają szansę na usprawnianie i korzystanie z protezy, podejmuje się na podstawie badań naczyń krwionośnych, oceny klinicznej oraz doświadczenia samego chirurga.

Im niżej wykonana amputacja, tym lepsze są warunki do protezowania, usprawniania, a także ukrycia inwalidztwa. Jeśli istnieje taka możliwość, w pierwszej kolejności na naczyniach krwionośnych wykonuje się operację poprawiającą ukrwienie kończyny, a dopiero potem amputację. Pozwala to na obniżenie poziomu amputacji, a także zapewnia znacznie lepsze warunki do gojenia kikuta.

Możesz ocenić ten artykuł: