Poród w pozycjach wertykalnych, w wodzie, na kole porodowym, z zastosowaniem gazu rozweselającego – coraz częściej na salach polskich szpitali stosowane są techniki, które wspomagają naturalny poród, minimalizując ból kobiety.

Prof. Tadeusz Laudański, kierownik Kliniki Perinatologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi wskazuje, że wiele z technik, uznawanych za nowoczesne - jak poród w wodzie czy pozycji kucznej - to tak naprawdę renesans technik naturalnych, znanych w kulturach pierwotnych. "Trzeba wykorzystać siłę grawitacji w porodzie, a nie działać przeciwko niej" – mówi prof. Laudański, który w 1996 r. przyjął pierwszy w Polsce poród w wodzie.

Taki poród niesie korzyści zarówno dla matki jak i dziecka. Dziecko rodzi się do podobnego środowiska, w jakim żyło w brzuchu matki, co łagodzi szok porodowy, ciepła woda łagodzi ból rodzącej.

Podobnego zdania jest Anna Piotrowicz, położna z 12-letnim doświadczeniem ze szpitala w Wołominie. "Wejście do wody w pierwszej fazie porodu niesie same korzyści i może być uznane za alternatywę znieczulenia zewnątrzoponowego, bo kobieta łatwiej znosi skurcze" - powiedziała Piotrowicz.

Koło porodowe, piłka, drabinki

Naturalne łagodzenie bólu porodowego możliwe jest nie tylko w wodzie. Służą do tego także dostępne w niektórych szpitalach m.in. koła i łóżka porodowe.

Koło to metalowe obręcze z zawieszonym na nich rodzajem hamaka. Konstrukcja umożliwia rodzącej ułożenie się w dowolnej pozycji, dzięki czemu pierwszy okres porodu jest dla niej mniej uciążliwy. Na podobnej zasadzie działa łóżko porodowe.

Oba urządzenia są wygodne nie tylko dla rodzącej, ale też dla położnej i lekarza, którzy mają ułatwiony dostęp do krocza, gdy kobieta jest w pozycji wertykalnej.

Gdy na sali porodowej brak zaawansowanych technicznie sprzętów, kobiety mogą przyjmować wygodne pozycje, wykorzystując np. piłkę czy drabinki.

"Na pewno kobieta musi rodzić w sposób aktywny - chodząc, kucając, kołysząc się na piłce. Leżenie przez cały poród jest katorgą" - podkreśla Piotrowicz.

A co ze znieczuleniem?

Nowoczesne techniki porodowe obejmują także niekonwencjonalne sposoby łagodzenia bólu. Obok technik relaksacyjnych (poród przy zapalonych świecach, nastrojowej muzyce, masaż, świadomy oddech, aromaterapia) i znieczulenia farmakologicznego (zewnątrzoponowe lub opioidalne) na salach porodowych stosowany może być też tzw. gaz rozweselający.

Jest to znieczulenie wziewne, przy którym stosuje się mieszaninę tlenu i podtlenku azotu. Gaz nie eliminuje bólu porodowego, ale sprawia, że subiektywnie jest on mniej dotkliwy. Działanie tego środka jest natychmiastowe i łagodniejsze niż znieczulenie farmakologiczne.

Położna podkreśla, że w łagodzeniu bólu niezastąpiona jest obecność bliskiej osoby. "Dziś to już standard w polskich szpitalach i na pewno warto z tego korzystać. Naukowo dowiedziono, że poród przy wsparciu kogoś bliskiego trwa krócej" - powiedziała Piotrowicz.

Jak pokazuje jej doświadczenie, kobiety - które przygotowując się do porodu, po raz pierwszy odwiedzają szpital lub szkołę rodzenia - w pierwszej kolejności pytają o możliwość znieczulenia zewnątrzoponowego. "Gdy zapoznają się z alternatywnymi metodami łagodzenia bólu, dostępność znieczulenia nie jest już dla nich tak istotna" - podkreśla Piotrowicz.

Możesz ocenić ten artykuł: