Bez powodu złościsz się i płaczesz, masz obrzmiałe, bolące piersi, towarzyszy ci uczucie wzdęcia – być może cierpisz na PMS, czyli syndrom napięcia przedmiesiączkowego. Warto powiedzieć o tym ginekologowi - zaleci leki, które złagodzą skutki schorzenia.

Wbrew powszechnemu przekonaniu PMS nie dotyka wszystkich pań. – Fachowe piśmiennictwo i statystyki podają, że ma z tym problem od 3 do 30 proc. kobiet – mówi specjalistka ginekologii i położnictwa, dr Ewa Surynt z Centrum Medycznego ENEL-MED.

Przyczyny PMS nie są znane

PMS (z jęz. angielskiego, skrót od Promenstrual Syndrome) to choroba typowa dla kobiet miesiączkujących – u ciężarnych i po menopauzie nie występuje. Pojawia się, z różnym nasileniem, w tzw. fazie lutealnej cyklu (okres poowulacyjny, przed miesiączką).

Może trwać od kilku dni do dwóch tygodni, wpływając negatywnie na życie osobiste i zawodowe.

– Dokładnych przyczyn wywołujących PMS nie znamy. Podaje się, że jedną z nich są zaburzenia hormonalne - między estrogenami a gestagenami – wyjaśnia lekarz.

Według innej teorii w zespole napięcia przedmiesiączkowego dochodzi do zaburzeń wytwarzania serotoniny (hormonu szczęścia).

Przyczyn PMS dopatrywano się również w niedoborach witaminy B6, cynku lub magnezu.

Dolegliwości są cykliczne

Ważnym wyznacznikiem PMS jest cykliczność wszelkich dolegliwości. Najczęstsze objawy to: drażliwość, płaczliwość, czasem euforia, ból i obrzęk piersi, uczucie obrzmienia, obrzęku, zatrzymywania wody w organizmie.

PMS towarzyszą także: migrenowe bóle i zawroty głowy, opuchlizna nóg i dłoni, bóle kręgosłupa, wypryski skórne, nudności, wymioty, zaparcia lub biegunki, zaburzenia apetytu, przetłuszczanie włosów, nadmierne pocenie się i uczucie gorąca.

Niektóre kobiety w tym okresie mają problemy z koncentracją, są mniej odporne na stres, cierpią na bezsenność, mają niekontrolowane ataki paniki, wybuchy gniewu lub płaczu. Pojawiają się myśli samobójcze, lęki.

Leczenie objawowe

Jest kilka metod leczenia syndromu napięcia przedmiesiączkowego. Ich dobór zależy od nasilenia objawów.

– Lekiem pierwszego rzutu są tabletki antykoncepcyjne. Kobietom cierpiącym na PMS jest dedykowany konkretny typ antykoncepcji. Powoduje ona objawy pseudomenopauzy, albo pseudociąży – wyjaśnia lekarz.

Czas brania tego typu tabletek ginekolog określa indywidualnie – jednym zaleca stosowanie ich przez kilka miesięcy, innym – lat. Ten sposób leczenia jest leczeniem objawowym – na czas brania tabletki dolegliwości będą mniejsze lub całkowicie znikną; niewykluczone, że wrócą po odstawieniu leków.

Leki na depresję

– Jeżeli pacjentki nie wyrażają zgody lub mają przeciwwskazania do stosowania antykoncepcji hormonalnej, można zaproponować im leki wykorzystywane w leczeniu depresji, tzw. inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny – mówi ginekolog.

Jedni lekarze zalecają przyjmowanie tego typu leków przez cały cykl, inni - tylko w fazie lutealnej.

– W skrajnych przypadkach, jeżeli pacjentka nie reaguje na żadne leczenie, są opisywane przypadki kastracji chirurgicznej, czyli wycięcia macicy z przydatkami. Ale to bardzo radykalne postępowanie, w praktyce zawodowej nigdy się z nim nie spotkałam - zaznacza.

Skierowane do kobiet portale i prasa na złagodzenie objawów PMS polecają zioła. Dr Surynt zaznacza jednak: choć badania nt. skuteczności ziół w PMS są licznie opisywane, to nie udowodniono skuteczności żadnego z nich.

– Chyba, że wyjdziemy z założenia, iż skuteczność placebo to 50 proc. W takim przypadku oczywiście zioła również możemy stosować – mówi ginekolog.

Możesz ocenić ten artykuł: