Stwardnienie rozsiane (SM) to poważna choroba centralnego układu nerwowego, jej przyczyny są wciąż owiane tajemnicą. Schorzenie stanowi najczęstszą przyczynę niepełnosprawności młodych dorosłych. W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej terapii pozwalających kontrolować rozwój tego schorzenia.

SM (od łacińskiej nazwy sclerosis multiplex) jest diagnozowane najczęściej u osób między 20. a 40. rokiem życia, ale chorują też osoby starsze oraz dzieci i nastolatki. Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia w Polsce na SM cierpi ok. 45 tys. osób.

Zakłócenia na obwodzie

Zgodnie z najlepiej potwierdzoną teorią naukową stwardnienie rozsiane jest schorzeniem autoimmunologicznym. Do jego rozwoju dochodzi na skutek błędnego działania komórek odporności, które rozpoznają białka własnej tkanki nerwowej jako obce, a następnie atakują je i niszczą. Są to białka tzw. osłonki mielinowej, która pełni rolę izolatora włókien nerwowych i podobnie jak izolacja w układzie elektrycznym usprawnia przekazywanie sygnałów między neuronami.

Zniszczenie izolatora-mieliny powoduje poważne zakłócenia w obwodach nerwowych – sygnały elektryczne są w nich przekazywane znacznie wolniej i mniej efektywnie. Niszczeniu mieliny towarzyszą też stany zapalne tkanki nerwowej oraz obumieranie neuronów.

W rezultacie pojawiają się takie objawy chorobowe, jak zaburzenia mowy, widzenia, problemy ze słuchem i odczuwaniem bodźców dotykowych, zaburzenia koordynacji ruchów, równowagi, drętwienie i sztywność mięśni, niedowłady kończyn, trudności z chodzeniem, przewlekłe zmęczenie. U każdego chorego SM ma bardzo indywidualny przebieg i może powodować inne spektrum objawów.

Postaci choroby

Wyróżnia się cztery postaci SM. U 80 proc. pacjentów diagnozuje się postać remitująco-nawracającą, która charakteryzuje się występowaniem tzw. rzutów choroby, gdy jej objawy nawracają oraz okresami remisji, czyli ustępowania objawów.

U części chorych może ona przejść w tzw. postać wtórnie postępującą, którą cechuje systematyczne pogarszanie stanu zdrowia pacjenta i postęp niepełnosprawności. Znacznie rzadsze są: postać pierwotnie postępująca oraz postępująco-nawracająca, w których również obserwuje się stałe pogłębianie objawów.

Schorzenie jest nieuleczalne, może prowadzić do niepełnosprawności oraz inwalidztwa, zwłaszcza nieleczone lub leczone źle. Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego (PTSR) szacuje, że w Polsce co druga osoba dorosła jeżdżąca na wózku inwalidzkim ma SM.

Nowe terapie szansą dla pacjentów

Dzięki odpowiednio prowadzonemu leczeniu oraz rehabilitacji można jednak znacznie spowolnić rozwój choroby i u części pacjentów zapobiec niepełnosprawności z nią związanej.

Znane od lat 90. XX wieku klasyczne leki immunomodulujące (przede wszystkim interferon beta) dają dobre efekty terapeutyczne u ok. jednej trzeciej chorych. W ostatnich latach pojawiło się jednak kilka nowych leków, które w różny sposób modyfikują czynność układu odporności i wykazują większą skuteczność w łagodzeniu objawów SM niż leki klasyczne.

Na razie są one jednakże przeznaczone dla pacjentów z najczęstszą i najłagodniejszą, tj. remitująco-nawracającą postacią choroby. U osób z postaciami bardziej agresywnymi, dla których nie ma zarejestrowanych leków, można zastosować eksperymentalnie przeszczepienie własnych komórek macierzystych szpiku. Badania wskazują, że wyniki tej terapii są dobre.

Obecnie trwają badania nad nowymi lekami, które działałyby na przyczynę wystąpienia objawów SM. Przykładem jest lek anty-lingo 1, który ma pobudzać odbudowę zniszczonej osłonki mielinowej u chorych na SM.

Możesz ocenić ten artykuł: