Przewlekłe, nieleczone choroby przyzębia mogą prowadzić nie tylko do wypadania zębów; zwiększają też ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego, cukrzycy oraz powikłań ciąży. Tymczasem choroby te, o różnym nasileniu, stwierdza się u ok. 98 proc. Polaków.

Choroby przyzębia dotyczą tkanek otaczających zęby i utrzymujących je w zębodole, takich jak dziąsła, ozębna, cement korzeniowy, kość wyrostka zębodołowego szczęki lub części zębodołowej żuchwy.

Od kamienia nazębnego do wypadania zębów

Choroby te są wywołane przez bakterie tworzące płytkę nazębną, a następnie kamień.

Ryzyko występowania chorób przyzębia rośnie wraz z wiekiem i jest wyższe u mężczyzn. Wiadomo też, że istnieją genetyczne predyspozycje do choroby. Jednak najważniejszą rolę w jej rozwoju odgrywają czynniki środowiskowe, takie jak palenie papierosów, otyłość i stres, ale przede wszystkim niewłaściwa higiena jamy ustnej, w tym rzadkie lub nieprawidłowe szczotkowanie zębów, nieużywanie nitki dentystycznej, nieusuwanie kamienia nazębnego. Zapalenie przyzębia (paradentoza) prowadzi do odsuwania się dziąseł od zębów i powstawania kieszonek przyzębnych, a w konsekwencji - do stopniowych ubytków kości otaczającej zęby. Objawia się, bólem i krwawieniem z dziąseł, nieprzyjemnym zapachem z ust, wydłużeniem koron zębów, rozchwianiem i przemieszczaniem się zębów.

Bagatelizowany problem

Choroby przyzębia są bagatelizowane, mimo że w stadium zaawansowanym powodują rozchwianie zębów i ich wypadanie. Co więcej, badania ostatnich lat potwierdzają, że przewlekły stan zapalny przyzębia ma negatywny wpływ na cały organizm.

Polscy specjaliści oraz Specjaliści z Europejskiej Federacji Periodontologicznej (European Federation of Periodontology – EFP) zwracają na to uwagę w raporcie pt. "Zdrowie tkanek przyzębia a ogólny stan zdrowia". Według nich przewlekła choroba przyzębia może przyczyniać się do rozwoju schorzeń układu krążenia, w tym miażdżycy tętnic.

Jak tłumaczy konsultant wojewódzki ds. periodontologii dla województwa mazowieckiego dr n. med. Maciej Nowak, aktywny stan zapalny przyzębia zwiększa ryzyko destabilizacji blaszki miażdżycowej, co może skutkować zawałem mięśnia sercowego lub udarem mózgu.

Wyniki badań wskazują ponadto na związek między chorobami przyzębia a wyższym ryzykiem cukrzycy typu 2, gorszą jej kontrolą, ryzykiem przedwczesnego porodu, niskiej wagi urodzeniowej dzieci oraz innych komplikacji w przebiegu ciąży. Rośnie też liczba dowodów na związek między chorobami przyzębia a innymi poważnymi schorzeniami.

Chore dziąsła Polaków

Badania prowadzone od 2011 r. pod kierunkiem prof. Renaty Górskiej, konsultanta krajowego w dziedzinie periodontologii i prezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego, w sześciu dużych miastach wojewódzkich wśród osób w wieku 35-44 lata oraz 65-74 lata wykazały, że choroba przyzębia to problem większości dorosłych Polaków.

Dotychczasowe analizy wykazały, że 18,5 proc. miało zaawansowaną chorobę przyzębia, która wymaga leczenia u periodontologa, a tylko ok. 1,7 proc. badanych nie miało jej objawów.

Jeszcze gorsze wyniki uzyskano w badaniach pt. Perio-Kardio, którymi objęto pacjentów w wieku od 40-65 lat, hospitalizowanych z powodu zawału serca. W tej grupie nie znaleziono osób ze zdrowym przyzębiem, 44 proc. miało chorobę przyzębia w najbardziej zaawansowanym stadium, 15 proc. nie miało ani jednego własnego zęba.

Możesz ocenić ten artykuł: