Choroby sercowo-naczyniowe przestają być główną przyczyną zgonów - w niektórych krajach Unii Europejskiej zaczynają przeważać nowotwory, szczególnie wśród mężczyzn. Polska może dołączyć do tych państw w najbliższych 10 latach.

Z danych przedstawionych podczas Europejskiego Kongresu Kardiologicznego (ESC), który odbył się na przełomie sierpnia i września 2014 r. w Barcelonie, wynika, że w całej Europie zawały, udary mózgu oraz niewydolność serca powodują 47 proc. zgonów. Nieco inna sytuacja jest w krajach EU, gdzie są one odpowiedzialne za 40 proc. przypadków śmierci.

Choroby sercowo-naczyniowe u kobiet nadal są główną przyczyną śmierci, ale w najbardziej uprzemysłowionych krajach mężczyźni częściej już umierają z powodu nowotworów. Tak jest na przykład w Danii, Francji, Hiszpanii, Belgii i Holandii.

Większe ryzyko raka

Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w Polsce choroby nowotworowe na razie są najczęstszą przyczyną zgonów osób młodszych, przed 65. rokiem życiem. Jednak w ciągu 10 lat również Polacy w starszym wieku, podobnie jak mieszkańcy Europy Zachodniej, będą częściej umierać na raka niż na serce.

Dr Joanna Didkowska z zakładu epidemiologii nowotworów Centrum Onkologii w Warszawie, że głównym powodem wzrostu zachorowań na nowotwory jest starzenie się Polaków.

Z prognoz wynika, że w 2030 r. po 60. roku życia będzie w Polsce 27 proc. mężczyzn i 33 proc. kobiet. W 2025 r. choroby nowotworowe zostaną wykryte u 92 tys. Polaków oraz 84 tys. Polek.

– Wprawdzie wiek nie jest "rakotwórczy", jednak po przeżyciu dwóch kolejnych dekad ryzyko zachorowania na nowotwory wzrasta aż dziesięciokrotnie - mówi dr Didkowska.

Podobnie jest na całym świecie. Według World Cancer Report 2014, w 2025 r. liczba nowotworów wzrośnie z 14 mln do 19 mln, w 2030 – do 22 mln, a w 2035 – aż do 24 mln. Nadciąga "tsunami" zachorowań na nowotwory - ostrzega Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Na jakie nowotwory będziemy chorować? Najbardziej będzie wrastać zachorowalność na raka jelita grubego, raka prostaty u mężczyzn oraz raka piersi u kobiet. Choroby te mocno związane są z wiekiem, najczęściej występują u osób po 50. roku życia.

Jedyna nadzieja to profilaktyka

Jak temu zapobiec? Dyrektor International Agency for Research on Cancer dr Chris Wild uważa, że kluczowe znaczenie ma profilaktyka. Zmiana stylu życia może zapobiec nawet co drugiemu przypadkowi nowotworu.

Podobnie sądzą polscy specjaliści. Szef katedry i kliniki onkologii i radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Jacek Jassem zwraca uwagę na palenie tytoniu. Wielu mężczyzn w Polsce pozbyło się tego nałogu, dzięki czemu coraz rzadziej chorują i umierają na raka płuca. Niestety, Polki palą papierosy częściej niż dawniej, dlatego od kilku lat częściej umierają na raka płuca niż na raka piersi.

Nowym wyzwaniem w onkologii jest otyłość. Podczas Gastrointestinal Cancers Symposium, który w styczniu 2014 r. odbył się w San Francisco, alarmowano, że otyłość może stać się wkrótce groźniejszym czynnikiem ryzyka zachorowania na nowotwory aniżeli palenie papierosów.

Jak wyjaśnia dr Barbara Radecka z Opolskiego Centrum Onkologii, gromadzona w organizmie tkanka tłuszczowa zachowuje się jak narząd wydzielania wewnętrznego. Wytwarzane są w niej hormony, takie jak leptyna, insulina i estrogeny oraz niektóre czynniki wzrostu i substancje prozapalne. Sprzyjają one powstawaniu nowotworów, a jednocześnie utrudniają ich leczenie u osób, u których zostały wykryte.

Możesz ocenić ten artykuł: