Coraz częściej akceptowaną praktyką na świecie jest kolonoskopia wykonywana ze znieczuleniem ogólnym (w tzw. sedacji). Kiedy jednak jest ona faktycznie potrzebna i konieczna?

Kolonoskopia umożliwia wykrywanie wczesnych, bezobjawowych stadiów raka jelita grubego, a także łagodnych zmian przedrakowych, tzw. polipów (inaczej gruczolaków), z których w ciągu kilkunastu lat może rozwinąć się nowotwór złośliwy.

We Francji i w Hiszpanii aż 80 proc. tych badań wykonywanych jest pod nadzorem anestezjologa. W USA zaledwie 1 proc. kolonoskopii odbywa się bez sedacji. Są także kraje, w których jest ona stosowana tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Przykładem jest Szwecja, gdzie tylko 10-20 proc. kolonoskopii przeprowadzonych jest z udziałem anestezjologa. W Polsce co najmniej jedna trzecia tych badań odbywa się ze znieczuleniem, jesteśmy zatem gdzieś pośrodku.

Kiedy ze znieczuleniem?

Sedacja potrzebna jest u osób, u których badanie jest szczególnie bolesne, na przykład z powodu przebytych operacji brzusznych, czy narządu rodnego u kobiet (powodujących powstawanie zrostów). Częściej zdarza się to u kobiet niż u mężczyzn.

O ile jest to możliwe, kolonoskopię lepiej przeprowadzać bez sedacji. Przede wszystkim dlatego, że mniejsze jest ryzyko powikłań. Lekarz ma cały czas kontakt z pacjentem, który może obserwować badanie na monitorze i natychmiast sygnalizować, gdy coś jest nie w porządku.

Ważne jest również to, że w każdej chwili można zmienić pozycję kolonoskopu, a po badaniu pacjent może od razu iść do domu, co nie jest możliwe po znieczuleniu. Wymaga ono pozostania w ośrodku wykonującym badanie do mementu, w którym lekarz uzna, że pacjent jest już w pełni wybudzony i nic mu nie zagraża.

Jak się przygotować?

24 godziny przed kolonoskopią nie należy jeść. Lekkie śniadanie nie zaszkodzi, lepiej jednak zrezygnować z obiadu, szczególnie obfitego. Nie wolno jeść kolacji. Należy też pić specjalne płyny oczyszczające jelito.

Kilka dni przed badaniem dobrze powstrzymać się od spożywania owoców pestkowych i pieczywa z pełnego ziarna.

Amerykańskie Towarzystwo Anestezjologów (ASA) zaleca, by pacjenci najpóźniej dwie godziny przed kolonoskopią ze znieczuleniem przestali przyjmować płyny. Mimo to niektórzy lekarze zalecają, by przestać pić już 6-8 godzin przed badaniem. Robią to, ponieważ obawiają się, że po zastosowaniu leków sedacyjnych pacjent zwymiotuje. Z badań wynika jednak, że nie ma znaczenia, jak dużo jest w żołądku płynów, ani to, czy zaprzestaniemy przyjmować je 6 czy tylko 2 godziny przed znieczuleniem.

Kiedy badanie?

Jeśli jest to możliwe, lepiej kolonoskopię wykonać rano. Lekarz jeszcze nie jest zmęczony, mniejsze jest więc ryzyko popełnienia błędu. Poza tym szybciej możemy zacząć normalnie jeść.

Po wypiciu płynu oczyszczającego jelito (dzień wcześniej i wieczorem przed badaniem) nie należy zbyt długo zwlekać z badaniem, gdyż po prawej stronie jelita może gromadzić się w nadmiarze śluz, który utrudnia wykrycie płaskich polipów.

Kierownik kliniki gastroenterologii onkologicznej Centrum Onkologii w Warszawie prof. Jarosław Reguła podkreśla, że wielu ludzi ma polipy, tylko o tym nie wie; występują one u 30-40 proc. osób po 50. roku życia. Aż dwukrotnie częściej zdarzają się u mężczyzn niż u kobiet.

Nie każdy gruczolak polipowaty przekształca się w złośliwy nowotworów, jeśli jednak zostanie w porę usunięty, ryzyko zachorowania na raka jelita grubego spada do zera.

Informacje na temat ośrodków, do których można się zgłaszać na kolonoskopię przesiewową, znajdują się na stronie internetowej Programu Badań Przesiewowych (www.pbp.org.pl).

Możesz ocenić ten artykuł: