Jeśli chcemy, by nasze narządy zostały po śmierci przeszczepione chorej osobie, najlepiej zadeklarować to w formie oświadczenia woli. Ważne, aby o decyzji poinformować najbliższych - radzą eksperci.

Przeszczepianie narządów jest metodą ratowania życia osoby chorej, która potrzebuje zdrowego narządu, aby żyć. Z danych Poltransplantu wynika, że do końca listopada 2013 r. przeszczepiono od martwych dawców 1425 narządów. Najczęściej przeszczepianymi organami są trzustka (995) i wątroba (300); wykonano też 79 przeszczepów serca. Pod koniec listopada na Krajowej Liście Oczekujących na Przeszczepienie znajdowały się 1442 osoby.

Oświadczenie woli albo sprzeciw

Gotowość do oddania narządów do transplantacji możemy wyrazić w oświadczeniu woli. Jego wzór jest dostępny np. na stronie Poltransplantu (www.poltransplant.org.pl). Oświadczenia nie trzeba nigdzie zgłaszać; należy je mieć ze sobą i nosić razem z dokumentem tożsamości (dowodem osobistym, prawem jazdy).

Prof. Paweł Nyckowski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przypomina, że w deklaracji można określić, jaki narząd może zostać od nas pobrany, a jaki nie. "Jesteśmy w pełni dyspozycyjnie w tej kwestii" - podkreślił.

Z kolei osoby, które nie chcą, by po śmierci pobrano od nich narządy do transplantacji, powinny to zgłosić w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów w Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnym ds. Transplantacji w Warszawie (można to zrobić osobiście, listownie lub przez formularz na stronie internetowej

Ekspert: zawsze pytamy rodzinę

Zgodnie z ustawą transplantacyjną, jeżeli ktoś za życia nie wyraził sprzeciwu, lekarze mogą pobrać od niego narządy i tkanki; w tej sprawie nie jest wymagana zgoda rodziny. Jednak - jak mówi prof. Nyckowski - w praktyce lekarze zawsze rozmawiają ws. pobrania narządów z najbliższymi zmarłego. "Taka jest nasza kultura, nasz zwyczaj - oby nigdy się nie zmienił" - podkreślił.

Ekspert zastrzegł jednak, że rodzina nie jest pytana o zgodę na przeszczepienie narządów od zmarłego, ale o to, jaka była jego wola w tej sprawie za życia.

"To nie jest stawianie rodziny wobec konieczności decyzji: zgadzacie się, czy nie. To rozmowa, która toczy się wokół tego, co zmarły za życia myślał o pobraniu jego narządów do przeszczepienia. Jednak jeśli rodzina kategorycznie powie: nie, to do pobrania nie dojdzie" - dodał. Podkreślił, że dlatego bardzo ważne jest poinformowanie o swojej woli bliskich.

Stwierdzenie śmierci mózgowej określają procedury

Narządy pobiera się od zmarłych pacjentów, u których stwierdzono śmierć mózgową."Ustanie krążenia krwi w mózgu powoduje nieodwracalne jego uszkodzenie i chociaż przy pomocy specjalnej aparatury można pewien czas utrzymać czynność serca i oddychania, stwarzających pozory życia, wiadomo, że człowiek nie żyje" - czytamy na stronie Poltransplantu.

Śmierć mózgową stwierdza komisja lekarska po przeprowadzeniu serii badań - procedurę określają ścisłe procedury.

Anestezjolog Monika Trujnara podkreśla, że nie należy mylić śmierci mózgowej ze śpiączką. "Narządy są pobierane do transplantacji wyłącznie od pacjentów martwych, natomiast pacjenci w śpiączce są żywi. W śpiączce, z której można wybudzić chorego, mózg działa, chociaż może być uszkodzony. W przypadku uszkodzenia kory mózgowej pacjenci wyglądają jakby spali, ale oddychają, reagują na bodźce" - zaznaczyła.

Zobacz również: Koordynator transplantacyjny – niezbędny w procesie przeszczepiania.

Możesz ocenić ten artykuł: