Jeszcze kilkanaście lat temu lekarzom nie udawało się pomóc 70 proc. chorym na nowotwory w rejonie głowy i szyi. Dzięki operacjom rekonstrukcyjnym ta liczba spadła do 10-25 proc.

Liderem w dziedzinie chirurgii rekonstrukcyjnej jest Centrum Onkologii w Gliwicach. To tam zespół pod kierownictwem prof. Adama Maciejewskiego przeprowadził w 2013 r. dwa pierwsze w Polsce przeszczepy twarzy.

Pierwszy uratował życie mężczyźnie po wypadku przy pracy – ten przeszczep został uznany za najlepszą rekonstrukcję 2013 r. na świecie przez prestiżowe Amerykańskie Towarzystwo Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Mikronaczyniowej. Drugą pacjentką była młoda kobieta, od dziecka cierpiąca na nowotwór drastycznie zmieniający jej wygląd.

Rozwój chirurgii rekonstrukcyjnej

Za tymi sukcesami stoi codzienna praca gliwickich chirurgów, którzy rekonstruują zniszczone przez nowotwór nosy, żuchwy, ratują zagrożone amputacją ręce i nogi.

Od 2001 r. w Centrum przeprowadzono ponad 2 tys. najbardziej skomplikowanych zabiegów z wykorzystaniem technik mikronaczyniowych, wymagających pracochłonnego łączenia żył i tętnic o średnicy ok. 2 mm.

– Rozwój chirurgii rekonstrukcyjnej w naszym ośrodku umożliwił leczenie pacjentów, którym wcześniej nie dało się pomóc – mówi kierownik Zespołu Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Mikronaczyniowej prof. Maciejewski.

Jak wyjaśnia, wcześniej nie decydowano się na radykalne operacje nowotworów, jeśli wiązało się to z usunięciem struktur, bez których nie można żyć.

– Jeszcze kilkanaście lat temu ten problem dotyczył 70 proc. pacjentów z nowotworami w rejonie głowy i szyi, obecnie to zaledwie 10-25 proc., zależnie od ich umiejscowienia i zaawansowania – dodaje.

Większość zabiegów dotyczy głowy i szyi

Operacje nowotworów rejonu głowy i szyi połączone z rekonstrukcją kluczowych dla życia struktur stanowią 70-75 proc. zabiegów wykonywanych przez gliwicki zespół. Druga grupa to rekonstrukcje piersi – 15-20 proc.

– Głównym celem tych zabiegów jest zapewnienie operowanym podstawowych funkcji – jedzenia, połykania, mówienia, ruchomości, czucia, widzenia. Efekt estetyczny jest też istotny, bo wpływa na codzienne funkcjonowanie i odbiór społeczny tych osób – podkreśla prof. Maciejewski.

Prawie wszystkie zabiegi rekonstrukcyjne w gliwickim szpitalu są przeprowadzane jednocześnie z usunięciem zmian nowotworowych.

W większości przypadków materiałem, z którego odtwarza się zniszczone części ciała, są tkanki pacjenta. Zespół prof. Maciejewskiego ma na koncie m.in. odtworzenie języka z materiału pobranego z uda; krtani - z chrząstki żebra. Do odbudowania żuchwy służą fragmenty podudzia lub biodra, a nosa – małżowiny usznej i przedramienia.

Lekarze wspomagają się też elementami z tytanu. - To świetny materiał - biologicznie obojętny, bardzo trwały, nie przeszkadza w radioterapii – tłumaczy prof. Maciejewski.

Powikłania po operacjach kardiochirurgicznych

Obok pacjentów onkologicznych gliwiccy chirurdzy we współpracy ze Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu operują też pacjentów z powikłaniami po operacjach kardiochirurgicznych. Niezrastające się po operacji żebra czy mostek mogą bowiem spowodować poważne trudności z oddychaniem czy poruszaniem się.

Długotrwałą i kosztowną rehabilitację po zabiegach rekonstrukcyjnych NFZ refunduje tylko przez 3 miesiące. W tym zakresie pacjentów wspiera finansowo zarejestrowana w styczniu 2014 r. Fundacja Na Rzecz Rozwoju Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Przeszczepów Twarzy, założona przez lekarzy z gliwickiego zespołu rekonstrukcyjnego.

Możesz ocenić ten artykuł: