Powszechnie znana jako cudowny sposób na pozbycie się zmarszczek toksyna botulinowa (botoks) pomaga także w przypadku niektórych chorób neurologicznych, np. kręczu karku czy kurczu powiek. Jest też nieoceniona dla osób ze wzmożonym napięciem mięśniowym.
Toksyna botulinowa to neurotoksyna blokująca przejście pomiędzy nerwem a mięśniem. Ta jej cecha została wykorzystana w chorobach objawiających się nadmiernym kurczem mięśni. Ale jak zastrzega neurolog z Olsztyna dr Jacek Zwiernik, dzięki niej likwidowane są skutki, a nie przyczyny tych chorób.
Jak to działa
– Żeby impuls przeszedł między mięśniem a nerwem, tworzy się synapsa, w której są tzw. neurotransmitery. Toksyna botulinowa blokuje to przechodzenie. W takiej sytuacji nerw impulsuje, by ruszyć mięśniem, ale mięsień się nie rusza, bo jest zablokowany – wyjaśnia w rozmowie Zwiernik.
Blok transmisji nerwowo-mięśniowej, jaki powoduje toksyna botulinowa, jest nieodwracalny. – Organizm tworzy jednak nowe synapsy wokół tej zablokowanej. Dzięki temu czynność nerwowo-mięśniowa powraca – mówi lekarz i dodaje, że zabiegi muszą być powtarzane średnio co kilka miesięcy.
Kiedy działa
Choroby, których skutki neurolodzy łagodzą używając toksyny botulinowej, to m.in. kurcz powiek i kręcz karku. Pierwsza z tych chorób polega na mimowolnym opadaniu czy wręcz zaciskaniu się powiek, co w skrajnych przypadkach może prowadzić do ślepoty. Z kolei kręcz karku to jedna z form dystonii, czyli niekontrolowanego wzmożenia napięcia mięśni. Dotyczą one szyi i karku i powodują przechylenie i skręcenie głowy w bok, tył lub w przód.
W obu tych schorzeniach toksyna botulinowa daje dobre efekty. W przypadku kurczu powiek poprawę obserwuje się u ponad 90 proc. chorych.
Neurolodzy stosują także toksynę botulinową u ludzi ze spastycznością poudarową kończyny górnej. – Jest to stan, w którym pacjent po udarze mózgu ma niedowład połowy ciała. Napięcie mięśniowe wzrasta do tego stopnia, że dochodzi do nieprawidłowego ułożenia kończyny ze zgięciem w stawach – wyjaśnia neurolog.
Botoks refundowany
Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje leczenie toksyną botulinową tylko w wybranych wskazaniach i w ramach określonych programów lekowych, np. w części dystonii, w spastyczności poudarowej czy u chorych na stwardnienie rozsiane oraz w migrenie przewlekłej. Zasady kwalifikacji, maksymalna dawka leku oraz liczba podań w roku są ściśle opisane w programach i różnią się między jednostkami chorobowymi - obecnie nie obowiązuje jedna, sztywna reguła typu "trzy podania rocznie" dla wszystkich schorzeń.
Zabiegi wykonywane są ambulatoryjnie i - jak zapewnił dr Zwiernik -przebiegają bez poważniejszych powikłań. Toksyny nie podaje się jedynie osobom z zaburzeniami krzepnięcia krwi oraz ciężarnym.
Komentarze (0)