Mięśniaki macicy są uważane za najczęstsze łagodne nowotwory ginekologiczne u kobiet w wieku rozrodczym. Są przyczyną uciążliwych dolegliwości – silnych krwawień, bólów brzucha, a nawet mogą utrudniać zajście w ciążę.

Obecnie znanych jest wiele metod leczenia mięśniaków, które pozwalają poprawić jakość życia, zachować macicę i płodność.

Łagodne, ale uciążliwe

Mięśniaki są łagodnymi nowotworami, wywodzącymi się z tkanki mięśniowej macicy. Częstość ich występowania trudno określić dokładnie, gdyż u wielu pań nie dają objawów. Na podstawie różnych badań specjaliści z Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego szacują, że w Polsce występują one u 20-40 proc. kobiet w wieku rozrodczym.

Guzy te nie są wprawdzie groźne dla życia, ale mogą powodować bardzo dokuczliwe objawy pogarszające jakość życia. Najważniejsze są obfite krwawienia – nie tylko podczas miesiączki – które mogą przyczyniać się do niedoboru żelaza, anemii, osłabienia.

Mięśniakom mogą również towarzyszyć bóle brzucha i krzyża oraz symptomy związane z ich uciskaniem na narządy sąsiadujące z macicą. Na przykład, gdy guz uciska na ścianę odbytnicy mogą pojawiać się zaparcia i ból podczas oddawania stolca.

Związek między mięśniakami macicy a obniżoną płodnością ciągle jest przedmiotem badań. Z analizy 23 prac opublikowanej w kwietniu 2009 r. w piśmie "Fertility and sterility" wynika, że mięśniaki utrudniają zajście w ciążę i mogą mieć negatywny wpływ na jej przebieg - zwiększają ryzyko spontanicznego poronienia i przedwczesnego porodu. Zależy to jednak od ich lokalizacji.

Przyczyny powstawania mięśniaków nie zostały do końca poznane. Badania wskazują jednak, że mają one związek z zaburzeniami równowagi hormonów płciowych w organizmie. Stwierdzono też istnienie predyspozycji genetycznych do mięśniaków. Czynnikiem, który zwiększa ryzyko ich rozwoju jest otyłość.

Operacja nie zawsze konieczna

Do zdiagnozowania większości mięśniaków wystarczy badanie ginekologiczne oraz ultrasonograficzne wykonane przez pochwę. W niektórych przypadkach wykorzystuje się inne metody, jak histereskopia (wziernikowanie jamy macicy) czy rezonans magnetyczny.

U kobiet, u których mięśniaki nie dają dokuczliwych objawów i nie utrudniają życia, nie ma potrzeby stosowania leczenia. Panie te powinny jednak regularnie poddawać się badaniom obrazowym, które pomogą ocenić wzrost guza. Bardzo rzadko mięśniak może się bowiem przekształcić w złośliwy nowotwór określany jako mięsak.

Metodę leczenia mięśniaków macicy powinno się dobierać ze względu na ich lokalizację, rozmiary i tempo wzrostu oraz plany życiowe kobiety.

Standardem terapii jest ciągle leczenie operacyjne - od histerektomii, czyli usunięcia macicy, po mało inwazyjne zabiegi oszczędzające. Zalicza się do nich m.in. operację laparoskopową, histereskopię, miolizę, kriomiolizę i inne. Pozwalają one oszczędzić macicę, ale nie gwarantują, że w przyszłości mięśniak nie odrośnie. Stosuje się również embolizację, czyli zamknięcie tętnic macicy. Jest ona jednak przeciwwskazana u pań, które planują zostać mamą.

W 2012 r. Europejska Agencja Medyczna (EMA) dopuściła lek zawierający octan uliprystalu do stosowania przedoperacyjnego u kobiet w wieku rozrodczym, które mają objawowe mięśniaki macicy. Z badań wynika, że łagodzi on znacznie dolegliwości, pozwala przygotować pacjentki do operacji mało inwazyjnej, gdyż zmniejsza rozmiary guzów, a u części pań pozwala nawet odroczyć operację w czasie.

Możesz ocenić ten artykuł: