Choroby i operacje matki, przyjmowanie przez nią leków, ból, niepewność co do ilości i wartości pokarmu często niepotrzebnie zniechęcają do karmienia piersią. W społeczeństwie często pokutują mity co do konieczności odstawienia dziecka od piersi.

– Obecnie jest mało przeciwskazań do karmienia piersią. Na szczęście skończyły się czasy, kiedy wiele chorób eliminowało taką możliwość. Nie warto z tego pochopnie rezygnować, bo korzyści z karmienia piersią są nieocenione – mówi pediatra i alergolog dr Jolanta Pietrzak ze Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Bytomiu (Śląskie).

Jeśli dziecko prawidłowo przybiera na wadze, to oznacza, że pokarm matki jest wartościowy. Nie ma wówczas potrzeby dokarmiania i dopajania dziecka.

Przeciwskazania do karmienia

Do chorób, które rzeczywiście uniemożliwiają karmienie, zalicza się obecnie: galaktozemię albo wrodzoną nietolerancję laktozy u dziecka, a ze strony matki - uzależnienie od narkotyków, zakażenie wirusem HIV, przyjmowanie niewskazanych dla dziecka leków w chorobach przewlekłych, nieleczoną gruźlica, ciężką chorobę psychiczną, chorobę nowotworową w fazie leczenia cytostatykami.

– Jednak nawet mamy chore na nowotwór często karmią w momentach między chemioterapią; jest to dla nich nierzadko pozytywny bodziec. Trzeba o tym pamiętać i wyważyć za i przeciw. Po to jest lekarz, który każdy problem rzetelnie z nami przeanalizuje – podkreśla Pietrzak.

Można karmić nawet z wirusowym zapaleniem wątroby typu B i C, a w przypadku cytomegalii matki może ona karmić donoszone dziecko, niewskazane jest natomiast wówczas karmienie piersią wcześniaka.

Pewnych komplikacji przysparza żółtaczka dziecka. W mleku matki znajduje się wówczas pregnandiol, który powoduje przedłużanie się żółtaczki. Jeśli żółtaczka nie jest bardzo nasilona, należy karmić piersią, jeżeli natomiast stężenie bilirubiny jest bardzo wysokie, to rozwiązaniem jest odciąganie mleka, podgrzewanie go do temperatury 60 stopni Celsjusza, w której pregnandiol się rozkłada. Po schłodzeniu mleko można podać dziecku.

Problemy, które przejściowo mogą utrudnić karmienie, ale są możliwe do rozwiązania to np. fenyloketonuria. Do momentu uzyskania ostatecznej i pewnej diagnozy należy karmić piersią. Jeśli już wiemy o chorobie, wskazana jest dieta mieszana - proporcje obu pokarmów ustali lekarz z poradni leczącej fenyloketonurię.

Jeśli matka ma zmiany skórne o charakterze zakaźnym na jednej brodawce sutkowej, może karmić drugą piersią. Jeśli zmiany są na obu piersiach, należy ściągać i usuwać pokarm i do chwili zagojenia zmian karmić dziecko mlekiem modyfikowanym, a następnie wrócić do karmienia piersią.

Nie rezygnuj pochopnie

Matki niejednokrotnie rezygnują z karmienia, kiedy mają jakiś zabieg wymagający kilkudniowego pobytu w szpitalu lub muszą wyjechać na parę dni. Tymczasem taka przerwa nie musi zaszkodzić laktacji, jeśli matka będzie ściągać pokarm. Jeśli to możliwe, można go przekazać dziecku, jeśli nie – podawać mu mleko modyfikowane.

Przeciwskazaniem do karmienia nie jest też przeziębienie z gorączką lub nieżyt żołądkowo–jelitowy. Można wtedy nadal karmić przy zachowaniu ścisłych zasad higieny – w maseczce na twarzy i po starannym umyciu rąk, które w takim okresie należy myć szczególnie często.

Można karmić również, przyjmując antybiotyki – jeśli są to leki z grupy, którą mogłoby otrzymywać również dziecko.

Dr Pietrzak przypomina, że matka może przyjmować wiele leków bez szkody dla dziecka. W razie bólu głowy może przyjmować paracetamol i ibuprofen, nie może natomiast aspiryny, pyralginy i piramidonu. Może też zażywać syropy wykrztuśne i przeciwkaszlowe - nawet te zawierające kodeinę, niewskazane są natomiast preparaty zawierające pseudoefedrynę, ponieważ mogą zaburzać laktację. Dopuszczalne są zażywane przez alergiczki leki przeciwhistaminowe, choć lepszym rozwiązaniem są podawane donosowo steroidy.

Problemem nie jest też konieczność wykonania matce zdjęć rentgenowskich, tomografii czy rezonansu, bo te badania nie wpływają na laktację i jakość mleka.

Przeciwskazaniem do karmienia nie jest też cięcie cesarskie – jak podkreśla Jolanta Pietrzak. Ten rodzaj porodu nie wpływa negatywnie na laktację. Również zapalenie piersi nie jest przeszkodą w karmieniu.

– Jeśli dostaniemy antybiotyk i środki przeciwbólowe, to łatwiej jest nam, prowadząc karmienie i odciągając mleko, usunąć problem – podkreśla pediatra.

Możesz ocenić ten artykuł: