Paraliżujący lęk przed wyjściem z domu, chorobami czy zwierzętami – to niektóre z możliwych objawów zaburzeń lękowych zwanych dawniej nerwicą lękową. Leczenie jest długotrwałe, a jego efekt – zależny w znacznej części od stopnia zmotywowania pacjenta.

We współczesnej nauce nie używa się już pojęcia nerwica lękowa, zastąpiono je terminem zaburzenia lękowe – mówi Jakub Paliga, ordynator katowickiego oddziału dla osób z zaburzeniami nerwicowymi w Górnośląskim Centrum Medycznym (GCM).

Zaburzenia lękowe to m.in. skutek długotrwałego stresu. Pacjent bez racjonalnego powodu odczuwa przejmujący lęk. Może przesadnie obawiać się o przyszłość lub zdrowie swoje lub rodziny, bać się publicznie zabrać głos czy stawiać granice w kontaktach z innymi ludźmi. Ten stan emocjonalny może zagłuszać wszystkie inne uczucia.

Mechanizm powstawania nerwicy

– W przypadku nerwicy pewne bodźce i sytuacje uruchamiają w nas konflikt z dzieciństwa – mówi psycholog i psychoterapeuta Maria Sygut z GCM.

Psycholog tak wyjaśnia ten mechanizm: Dziecko w trudnych warunkach radzi sobie najlepiej jak potrafi. Kiedy więc np. matka nie reaguje na jego potrzeby, to ono - aby nie płakać i nie frustrować się wciąż – "znieczula się". Uczy się, że nie może liczyć na drugiego człowieka w zaspokajaniu potrzeb, więc przestaje je czuć. W dorosłym życiu może nie umieć już korzystać z pomocy drugiego człowieka. Boi się wejść w jakąkolwiek zależność, która jest przecież potrzebna w tworzeniu związków.

– Można powiedzieć, że nerwica jest jak płaszczyk, który kiedyś nas chronił, ale kiedy ubieramy go w dorosłym życiu, okazuje się za ciasny, nie chroni nas, tylko wprowadza w ogromny dyskomfort – dodaje.

Według Paligi w powstawaniu nerwic biorą też udział czynniki genetyczne, zaburzenia rozwojowe układu nerwowego i inne czynniki biologiczne.

Objawy nerwicy

– Lęk przybiera różne postacie. Podstawowa to lęk w postaci napadowej. Zazwyczaj człowiek ma uczucie, że umiera, ma zawał serca lub inną poważną chorobę. Druga to lęk mniej nasilony, długotrwały, który nazywamy czasem wolnopłynącym - lęk "doczepia się" do coraz nowych problemów i przemieszcza z jednego obszaru na drugi. Człowiek żyje cały czas w przerażeniu – mówi Paliga.

Lęk wywołuje u pacjentów somatyczne dolegliwości, m.in. wzrost ciśnienia, przyśpieszenie akcji serca, zaburzenia pracy jelit. Długotrwały charakter takiego stresu może przyczynić się do powstania różnych chorób.

– Z nerwicą nie można żyć normalnie, ale żyć się da – można dostosować do niej cały otaczający świat – mówi Jakub Paliga.

Gdzie szukać pomocy

Osobom chcącym podjąć leczenie medycyna oferuje farmakoterapię i psychoterapię. Leki pozwalają zmniejszyć uczucie lęku i zapobiegać nawrotom objawów. - Ponieważ jest to jednak głównie problem emocjonalny, to leki go nie rozwiązują. Jedynie psychoterapia pozwala trwale uwolnić się od objawów – podkreśla psychiatra.

Ograniczeniem skuteczności psychoterapii nerwicy jest jej niewielka dostępność - pacjent może mieć kłopot, by znaleźć w swoim sąsiedztwie refundowaną terapię.

NFZ refunduje m.in. leczenie w oddziałach prowadzących terapię grupową. Według Paligi u ok. 30-40 proc. osób w trakcie takiej 12-tygodniowej terapii widać istotną zmianę. - Często jednak prawdziwe zmiany przychodzą dopiero po jej zakończeniu – mówi.

Nie każdy jednak może sobie pozwolić na kilka miesięcy zwolnienia lekarskiego. Drugie ograniczenie to kwestia zaangażowania pacjenta w terapię. - To jak z rehabilitacją fizyczną - jeśli pacjent nie chce ćwiczyć, to nawet najlepszy rehabilitant nic nie zrobi – podsumowuje Paliga.

Możesz ocenić ten artykuł: