Celiakia jest schorzeniem powodowanym przez nietolerancję pokarmową. W Polsce choruje na nią 380 tys. osób, czyli 1 proc. społeczeństwa. Większość nie zdaje sobie z tego sprawy. Na celiakię nie ma lekarstwa. Jedyną dostępną metodą leczenia jest ścisła dieta bezglutenowa, którą należy stosować przez całe życie.

Choroby nie wolno bagatelizować, ponieważ może doprowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia jelita, a w efekcie do groźnego dla organizmu niedożywienia.

Niektórzy chorzy latami wędrują od lekarza do lekarza, zanim dowiedzą się, że przyczyną ich dolegliwości jest choroba powodowana nietolerancją glutenu, białka zapasowego zawartego w zbożach (pszenicy, życie i jęczmieniu), czyli celiakia.

Wiele osób chudnie, ma biegunki, nudności i wymioty, skarży się także na bóle brzucha i głowy. Na ogół podejrzewa się u nich przemęczenie i narażenie na silny stres, z którym sobie nie radzą. Odsyłani są do neurologa, psychiatry, onkologa, zwykle na końcu trafiają do gastroenterologa, który stawia właściwą diagnozę. W Polsce wykryto jedynie 5 proc. przypadków tej choroby - szacuje Stowarzyszenie Osób z Celiakią.

Gluten działa toksycznie

Dawniej celiakia była chorobą małych dzieci, ale wraz z upowszechnieniem diety bezglutenowej wśród niemowlaków coraz rzadziej spotykana jest u najmłodszych. Najczęściej wykrywa się ją u osób w wieku 40-50 lat - bo to choroba, która potrzebuje wielu lat, żeby się rozwinąć.

Wywołujący ją gluten nie uczula, lecz działa toksycznie. Powoduje zanik kosmków jelita cienkiego - maleńkich wypustek błony śluzowej, które zwiększają jego powierzchnię i są odpowiedzialne za wchłanianie składników odżywczych. Dlatego jedynie wykonanie biopsji jelita cienkiego może decydować o rozpoznaniu celiakii.

Wiele osób wykazuje nadwrażliwość na gluten, choć nie choruje na celiakię. W ich organizmie nie dochodzi jednak do zaniku kosmków jelitowych, źle jedynie reagują na produkty zawierające gluten (w surowicy krwi wykrywa się u nich przeciwciała AGA). Taką nadwrażliwość może wykazywać nawet 6 proc. populacji.

Uwaga na: pszenicę, żyto, owies

Nie celiakię nie ma lekarstwa. Jedyną dostępną metodą leczenia jest stosowanie przez całe życie ścisłej diety bezglutenowej.

Gluten zawierają ziarna zbóż, takich jak pszenica, żyto, jęczmień oraz owies. Nadaje on kleistość i ciągliwość mące po zmieszaniu jej z wodą, a powstający podczas fermentacji dwutlenek węgla nadaje pieczywu lekkość i puszystość. Tradycyjne produkty z tymi zbożami, takie jak pieczywo, ciasto i makarony, na diecie bezglutenowej są zatem zabronione.

Chorzy powinni jednak pamiętać, że gluten jest dodawany do żywności przetworzonej: do wędlin, mielonego mięsa, pasztetów, parówek, nadziewanej czekolady, cukierków, śmietany, jogurtów, serków, deserów i leków, zawiera go nawet piwo.

Zalecane: ryż, groch, fasola

Glutenu nie zawierają: ryż, kukurydza, soja, proso, gryka, ziemniaki, tapioka, fasola, groch, amarantus (szarłat), quinoa (komosa ryżowa), a także chleb świętojański, mąka z orzechów, maniok czy słodkie ziemniaki. Z takich surowców można przygotowywać produkty bezpieczne dla chorych na celiakię, czyli bezglutenowe pieczywo, ciastka lub makarony.

Za bezglutenowe uznaje się również produkty przetworzone, w których zawartość glutenu nie przekracza 20 ppm (20 mg na kg). Można je rozpoznać po oznaczeniu opakowania międzynarodowym znakiem przekreślonego kłosa.

Z najnowszych badań opublikowanych przez "Journal of Agricultural and Food Chemistry" wynika, że chorzy na celiakię mogą jeść również sorgo. Z mąki sorgo wyrabia się chleb, placki i makarony. Coraz częściej uprawy sorgo pojawiają się na polskich polach.

Możesz ocenić ten artykuł: