Wizyta u psychologa jest potrzebna, kiedy zachowanie dziecka utrudnia mu normalne funkcjonowanie, kiedy potrzebuje ono wsparcia, a my sami nie jesteśmy w stanie go udzielić, bo np. sami przeżywamy trudne chwile – mówi dr Magdalena Śniegulska, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Kiedy powinniśmy pójść z dzieckiem do psychologa?

Dr Magdalena Śniegulska: Kiedy w zachowaniu dziecka pojawiają się symptomy, które nas zaniepokoją, to w pierwszej kolejności sami powinniśmy spróbować zdiagnozować problem. Chodzi o to, żebyśmy zebrali jak najwięcej danych o zachowaniu, które stanowi problem – jak często się pojawia, w jakich sytuacjach, jak dokładnie zachowuje się wówczas dziecko i jak my do tej pory reagowaliśmy na tę zmianę.

Jak pokazuje większość badań, dzieci funkcjonują dobrze, kiedy mają poczucie oparcia w rodzicach, kiedy stanowią oni "bezpieczną bazę". Wówczas, nawet kiedy dzieje się coś niedobrego, rodzic jest w stanie mądrze zainterweniować i wizyta u psychologa nie zawsze jest konieczna.

A kiedy na pewno jest potrzebna?

M.Ś.: Na pewno wtedy, gdy mamy kłopot z dotarciem do dziecka, kiedy przypuszczamy, że może ono potrzebować wsparcia, a my nie jesteśmy w stanie go wesprzeć, bo sami przeżywamy trudne chwile, np. jesteśmy w żałobie lub cierpimy.

Do psychologa trzeba udać się także wtedy, kiedy zachowanie dziecka utrudnia jego normalne funkcjonowanie, kiedy pojawiają się objawy somatyczne, np. silne bóle brzucha czy głowy, o których wiemy, że nie są związane z fizycznym stanem syna czy córki. Kiedy dziecko ma kłopoty z utrzymaniem moczu lub stolca, gdy pojawiają się zachowania agresywne, silne lęki, zachowania kompulsywne.

Ale sensowna jest zawsze taka kolejność: najpierw do psychologa idzie rodzic. Omawia z nim sytuację i wspólnie zastanawiają się, czy jest powód do niepokoju, czy może to zachowanie mieści się w normie rozwojowej. Razem decydują, czy dziecko ma trafić do psychologa, czy potrzebne są oddziaływania, które rodzic może wprowadzić sam po psychoedukacji u psychologa.

Czy można wskazać jakieś problemy lub sytuacje, w których pomoc psychologa na pewno będzie konieczna?

M.Ś.: Problemów, które mogą wymagać pomocy ze strony psychologa, jest bardzo dużo. Są one różne w zależności od etapu rozwoju dziecka.

Np. dziecko przedszkolne może mieć kłopoty związane z funkcjonowaniem poznawczym, wtedy diagnoza psychologiczna pomoże ocenić, jak się ten rozwój odbywa, jakie sfery wymagają wzmocnienia, a jakie są mocną stroną dziecka. U dziecka mogą np. wystąpić kłopoty związane ze skupieniem uwagi, z lateralizacją, nadruchliwością.

Wsparcie psychologa może być także potrzebne w sytuacjach, kiedy przedłuża się lęk separacyjny, gdy np. dziecko poszło do przedszkola, minął miesiąc, a ono nadal ma poważne kłopoty z aklimatyzacją. Pomocy psychologa mogą też wymagać dzieci, które są bardzo nieśmiałe, wycofują się. Zdarza się, że dzieci, które są skłonne do lęków, mają również lękowych rodziców. Wtedy bardzo ważna jest psychoedukacja i wspomaganie rodzica, ale także wyposażenie dziecka w odpowiednie kompetencje, aby mogło samodzielnie poradzić sobie z lękami.

Na pewno są to również sytuacje utraty, śmierci, choroby kogoś bliskiego, straty przyjaciela. Wtedy często rozmowa z psychologiem może być rozmową normalizującą, pokazującą, że to, co dziecko przeżywa, jest stanem, którego doświadczają również inne dzieci w takiej sytuacji.

Psycholog może być bardzo pomocny również w przypadku moczenia nocnego, jeśli nie ma ono podłoża medycznego.

A czy są jakieś decyzje, przed podjęciem których warto poradzić się psychologa? Na przykład wybór szkoły czy ukierunkowanie zainteresowań dziecka?

M.Ś.: Faktycznie, czasami jest tak, że rodzice mają pewne wyobrażenia o tym, czego chcieliby dla dziecka. Jeśli dodatkowo, ma ono np. kłopoty rozwojowe, warto sprawdzić, czy jest to dla niego najlepsze. Decyzja o wyborze szkoły państwowej czy prywatnej, muzycznej, plastycznej, sportowej może być podjęta również z udziałem psychologa. Często jednak odpowiedź na pytanie, czy dana szkoła jest odpowiednia dla dziecka, znajdziemy dopiero wtedy, kiedy dziecko do niej choć trochę pochodzi.

Często sugestia, by pójść do psychologa, budzi sprzeciw. Rodzice czują się dotknięci, tak jakby sugerowano, że z ich dzieckiem albo z nimi jest coś nie tak.

M.Ś.: Owszem, często tak jest. Ale wizytę u psychologa należy potraktować jako poszukiwanie różnych źródeł wsparcia. To, czy rodzic skorzysta z rad, które usłyszy, zależy od niego. Wizyta u psychologa jeszcze niczego nie przesądza. A czasami można usłyszeć cenne informacje, które sprawią, że nasza relacja z dzieckiem będzie bardziej satysfakcjonująca.

Czy jeśli dziecko nie chce iść do psychologa, stanowczo sprzeciwia się temu, a my czujemy, że to jest potrzebne, należy je namawiać, naciskać?

M.Ś.: Myślę, że wtedy tym bardziej jest sensowne, żebyśmy sami poszli do specjalisty i zastanowili się, jakie oddziaływania można wprowadzić w domu.

Najbardziej dramatyczna sytuacja, z którą czasami się spotykam, jest taka, w której rodzice mówią dziecku, że idą na przykład na zakupy, a potem prowadzą je do gabinetu psychologa i tam je zostawiają. Z takiej terapii nic dobrego nie wyniknie. Dziecko musi mieć poczucie, że rodzic jest po jego stronie.

Na co zwrócić uwagę, wybierając psychologa? W jaki sposób możemy rozpoznać dobrego specjalistę?

M.Ś.: Najważniejsze jest dopasowanie specjalisty do nas samych, do naszych wartości, do tego co dla nas jest ważne. Musimy mieć poczucie, że mamy w nim sojusznika, że on nas nie ocenia, nie atakuje, nie krytykuje, nawet jeśli wskazuje różne deficyty, to pokazuje również narzędzia, jak sobie z nimi poradzić. Dobry specjalista wie i rozumie, że są sytuacje, w których człowiek popełnia błędy i nikt nie jest idealnym rodzicem.

Psycholog powinien pomóc rodzicowi w nabywaniu pewnych kompetencji i umiejętności, które będą jak najbardziej dostosowane do środowiska, w którym żyje rodzina. Bo nie ma jednego wspólnego klucza, nie ma uniwersalnych metod wychowawczych. Są różne dzieci i różne rodziny. Dobry specjalista to taki, który jest elastyczny w tym zakresie.

Możesz ocenić ten artykuł: