Leki biologiczne są bardzo skuteczne, powodują też mniej skutków ubocznych. Leki te rewolucjonizują współczesną medycynę, szczególnie w onkologii, diabetologii i nefrologii. Eksperci przewidują, że wkrótce wręcz zdominują rynek farmaceutyków.

Pierwszych syntez leków dokonano w XIX w.; z surowców roślinnych wyodrębniono wówczas wiele czynnych biologicznie związków. Wtedy powstały takie leki jak kwas salicylowy (nazywany często aspiryną) oraz paracetamol.

Leki biologiczne zamiast syntez chemicznych zawierają cząsteczki biologiczne występujące w organizmie człowieka. Zaliczane są do nich takie preparaty jak insulina ludzka, hormony wzrostu, interferony oraz przeciwciała monoklonalne i szczepionki rekombinowane. Są stosowane w leczeniu cukrzycy, nowotworów, hemofilii i wirusowego zapalenia wątroby.

Działanie przyczynowe

Wprowadzenie do lecznictwa tego rodzaju leków stało się możliwe dzięki lepszemu poznaniu mechanizmów schorzeń. Naukowcy wytypowali kluczowe ogniwa procesów chorobowych, a następnie konstruowali wiążące się z nimi przeciwciała. Te najczęściej stosowane ingerują w układ immunologiczny człowieka, działają bezpośrednio na komórki nowotworowe lub zapalne. Dziś leki biologiczne pozwalają leczyć m.in. wirusowe zapalenie wątroby, hemofilię, astmę i choroby autoimmunologiczne, takie jak stwardnienie rozsiane i nieswoiste zapalenie jelit.

Leki te zwykle powodują mniej skutków ubocznych. Przykładem jest nieswoiste zapalenia jelit: choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita. Tradycyjne leki na te schorzenia mocno obciążają organizm chorego. Zwykle podaje się im tzw. aminosalicylany i sterydy, leki, które nie zawsze są skuteczne, mogą natomiast powodować niewydolność kory nadnerczy, cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, depresję, a nawet zaniki mięśni.

Leki biologiczne hamują proces zapalny i pozwalają lepiej zapanować nad chorobą. Terapia polega głównie na podawaniu przeciwciał monoklonalnych przeciwko czynnikowi martwicy nowotworów alfa (TNF-α). W ten sposób można zmniejszyć liczbę powikłań i uniknąć operacji chirurgicznych usunięcia fragmentu zniszczonego jelita.

Połowa wartości rynku leków

Dr Maciej Newada z Katedry i Zakładu Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego twierdzi, że o ile XX w. był erą chemii w farmacji, to wiek XXI staje się epoka biotechnologii.

Sprzedaż preparatów biologicznych stanowi już połowę wartości rynku wszystkich leków. Wynika to z tego, że są one znacznie droższe nic tradycyjne farmaceutyki (uzyskiwane poprzez syntezę chemiczną). Jednak z roku na rok jest ich coraz więcej, zwiększa się również liczba schorzeń, w których są wykorzystywane.

Prof. Paweł Grieb z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN w Warszawie, uważa, że rynek leków biologicznych, a przede wszystkim rekombinowanych białek oraz przeciwciał monoklonalnych, rozwija się szybciej niż tradycyjnych farmaceutyków.

Jedynie w 2008 r. erytropoetynę sprzedano na świecie za 11 mld dolarów. Sprzedaż każdej z dziesięciu innych grup leków biologicznych przekracza co najmniej 1 mld dolarów.

Lepsze metody produkcji

Rozwój leków biologicznych powoduje, że coraz częściej pojawiają się tańsze ich odpowiedniki, nazywane lekami biopodobnymi (lub bionastępczymi).

Pierwszy lek biopodobny zarejestrowano w Europie w 2004 r. Od tego czasu nastąpiło znaczne przyspieszenie w rozwoju biotechnologii. Leki te są coraz lepszej jakości, bo zmieniły się metody ich produkcji. Specjaliści twierdzą, że leki bionastępcze niekiedy mogą być nawet czystsze i lepiej tolerowane, gdyż ich produkcja jest bardziej powtarzalna, niż opracowanych w przeszłości tzw. referencyjnych leków innowacyjnych.

Możesz ocenić ten artykuł: