Dzieci urodzone przedwcześnie są narażone na szereg powikłań zdrowotnych - zarówno zaraz po urodzeniu jak i w przyszłości. Ale większość wcześniaków ma szansę dogonić dzieci urodzone o czasie. Warunkiem jest stałe monitorowanie ich rozwoju i opieka specjalistów.

Jak mówi konsultant krajowy w dziedzinie neonatologii prof. Ewa Helwich, wcześniaki to dzieci urodzone zarówno po ukończeniu 23 tygodnia ciąży, jak i te urodzone tuż przed 37 tygodniem ciąży.

– W Polsce ok. 6 proc. dzieci rodzi się przedwcześnie, a 1,5 proc. - to te najmniejsze, najbardziej narażone na powikłania. Te urodzone po 30. tygodniu ciąży mają znacznie większe szanse na dogonienie swoich rówieśników urodzonych o czasie - dodaje.

Długa lista możliwych powikłań

Główne powikłania dotyczą płuc. Wynika to z tego, że dzieci przedwcześnie urodzone często przez wiele tygodni wymagają wspomagania oddychania przy pomocy różnych urządzeń, a zaburzone dojrzewanie płuc może w przyszłości prowadzić np. do astmy oskrzelowej.

– Inna grupa to powikłania mózgowe, ponieważ wcześniaki narażone są na wylewy, które mogą prowadzić do nieodwracalnych zmian w rozwoju - dodaje prof. Helwich. Dlatego – jak mówi - istotne jest, aby wcześniak rodził się w specjalistycznym ośrodku, gdzie lekarze zajmą się nim od pierwszej minuty życia i dziecko uniknie transportu, który jest bardzo obciążający.

W przypadku wcześniaków możliwe są też powikłania brzuszne, ponieważ może dojść np. do perforacji jelit lub nietolerancji pokarmowych. Dzieci takie są także bardziej narażone na infekcje ze względu na nierozwinięty układ odpornościowy; wcześniaki mają też większe ryzyko powikłań okulistycznych, co jest związane z niedojrzałością siatkówki.

Specjalistyczna opieka nad wcześniakiem

– Warunkiem prawidłowego rozwoju wcześniaków jest otoczenie przedwcześnie urodzonych dzieci dokładnym nadzorem rozwojowym, aby w porę zauważyć nawet najmniejsze nieprawidłowości, opóźnienia i na nie reagować, czyli rozpocząć leczenie lub rehabilitację - mówi prof. Helwich, która jest autorką programu opieki nad wcześniakami wstępnie zaaprobowanego przez resort zdrowia. - Udaje się ratować coraz więcej wcześniaków, a przypadki są coraz bardziej skomplikowane, stąd potrzeba takiego programu - uzasadnia.

Według prof. Helwich w każdym mieście wojewódzkim powinno powstać centrum opieki nad wcześniakami, w którym dziecko w ciągu jednego dnia zostanie zbadane przez zespół różnych specjalistów i otrzyma kompleksową ocenę stanu zdrowia i rozwoju. - Dla rodziców mieszkających poza dużym miastem problemem jest przyjeżdżanie co kilka dni do jakiegoś specjalisty - dodaje.

Także wzorzec rozwoju wcześniaka różni się od wzorca dla dziecka urodzonego zgodnie z planowanym terminem. Jak zaznaczyła prof. Helwich, w przypadku wcześniaka typowa opieka pediatry, lekarza podstawowej opieki zdrowotnej nie wystarczy.

– Wcześniak powinien być prowadzony przez zespół wielospecjalistyczny na wizytach planowanych np. cztery razy do roku, kiedy jest przeprowadzany kompleksowy sprawdzian rozwoju dziecka - uważa prof. Helwich.

Konsultant krajowa zwróciła uwagę, że rolą lekarzy jest poinformowanie rodziców wcześniaków o możliwych powikłaniach, ale także o szansach na zdrowy rozwój pod kontrolą specjalistów.

Możesz ocenić ten artykuł: